Patrzysz na wiadomości wyszukane dla frazy: rzeczownikach utworzonych od czasownika
Wiadomość
  sczytać

Czy zasada jest taka jak poniżej?

W przypadku przedrostka "z-", piszemy z- przed głoskami dźwięcznymi oraz
przed "s", zaś s- piszemy przed głoskami bezdźwięcznymi z wyjątkiem "s".

A więc:
- bezdźwięczne: scedować, sczytać, splamić, stoczyć
- dźwięczne: zdzielić, zdżumić ;) , zbiec, zdać
- z przed s: zszarzeć, zstąpić

Tak jest? No i ma ktoś jakiś dobry przykład dla "zdż-"? :)


Jedyny czasownik na dż-, który podaje Słownik Języka Polskiego PWM jest
"dżezować" (grać muzykę dżezową).
Gdzie indziej znalazłem jeszcze "dżdżyć" oraz "dżgać" jako przestarzałą
formę słowa "dźgać".
Nic więcej nie podam, bo w głowie mam pustkę.
Więc spróbuj zrobić coś z tego. Jak się dopiero utworzy słowo (np.
"zdżezować"), jakieś znaczenie dla niego się znajdzie. (Jak np. dla słowa
"talibanat", który ciągnął się przez 2 długie wątki.)
Na siłe można oczywiście w myśl tej samej zasady zabrać się do jakiegoś
rzeczownika na dż- i przerobić go na czasownik.

Ale chciałeś jakiś dobry przykład, więc poczekaj, może ktoś jeszcze będzie
miał.

Pozdrawiam
Stanisław Kwiatkowski
(Chyba wiesz, kto to taki!)

 
  pytanie za 10 punktów...


|     Właśnie "dżdżu" - zapewne pytasz o mianownik. Brak.

W jakim sensie brak? Z historycznego punktu widzenia, mianownikiem
jest 'deszcz'. Czy coś stoi na zawadzie, żeby nadal uznawać ten związek?


Cóż, w SPP znalazłem hasło (kopiowałem z wersji elektronicznej, ale w
tradycyjnej jest identycznie):

dżdża ż II, lm M. dżdże, D. dżdży środ. meteor. <drobny deszczPor. deszcz.

Możliwe jest więc również utworzenie rzeczownika od czasownika "dżdżyć".
Forma rodzaju męskiego się nie udaje (dżdż, dżedż??), a więc utworzono
rzeczownik rodzaju żeńskiego. Można powiedzieć (w środowisku meteor.):
"Dawno dżdży nie było."
Ale konsekwentnie również:
"...jak kania dżdży..."

Pozdrowienia
GD

  Co się robi z prezentacją?
Poloniści, jeżli bredzę, to miejcie litość dla laika.

Coś mi się przypomina, że "prezentacja", tak jak "przedstawienie"
jest rzeczownikiem odsłownym (utworzonym z czasownika).

Logicznie byłoby prezentować "prezentację" lub przedstawiać
"przedstawienie". Brzmiałoby to jednak dość groteskowo, jako że
użylibyśmy dokładnie tych samych czasowników, od których
te rzeczowniki pochodzą.

Dlatego też, organizujemy, wystawiamy lub prowadzimy przedstawienia.
Prezentację można też organizować, przeprowadzać, urządzać,
przedstawiać i.t.d. Wydaje mi się, ze "własciwy" dobór synonimów
to po prostu kwestia stylu.

Krzysztof

moze "zapoznać" kogoś z prezentacją


  __powinnam chyba spytać...

"Łukasz Korczewski" komentował był:
| Jak kto ma jakiś pomysł z tym bezokolicznikiem, to chętnie poczytam...
ciężko będzie bo czasownik to to nie jest. to przymiotnik: "powinien" (to
taki archaizm tak jak "winien"), "powinna", "powinno". i tak jak wszystkie
przymiotniki tworzy nawet rzeczownik abstrakcyjny "powinność". to cudo z
końcówką ma takie samo pochodzenie jak nasz czas przeszły i tak samo się
odmienia (z tą tylko różnicą, że zawiera e ruchome)


<zap

Myślę, że właśnie ta odmiana utrwaliła we mnie przekonanie, że jednak jest
to czasownik, chociaż dziwiło mnie, że nie można utworzyć innych czasów.
Inną czasownikową funkcją jest również możliwość tworzenia orzeczeń,
tak jak podawały to przykłady z cytowanego przeze mnie słownika.

<zap

tak samo było z naszym "powinien", które także było używane głównie w
połączeniu z następującym czasownikiem "być" i przeszło taką samą ewolucję.


Forma 'powinienem był', 'powinnam była' ma dla mnie wydźwięk czasu zaprzeszłego.

Dziękuję Ci za taki obszerny komentarz. :o)

 
  czas przeszly od playback

| Bede bardzo wdzieczny, nie mam gdzie sprawdzic w tej chwili

Nigdy od tego nie utworzysz Simple Past. Toz to rzeczownik. Gdybyś chciał
od
play back, to proszę bardzo - played back
Jasia


--------------------------------------
Nigdy nie mów nigdy, Jasiu. Playback jest tak samo dobrym czasownikiem, jak
play. Czyżbyś oglądała Playboya w trakcie pisania i się zasugerowała?
Pozdrawiam
Andrzej

  czas przeszly od playback

| Nigdy od tego nie utworzysz Simple Past. Toz to rzeczownik. Gdybyś chciał
od
| play back, to proszę bardzo - played back
| Jasia
--------------------------------------
Nigdy nie mów nigdy, Jasiu. Playback jest tak samo dobrym czasownikiem, jak
play. Czyżbyś oglądała Playboya w trakcie pisania i się zasugerowała?
Pozdrawiam
Andrzej


Andrzeju, ja chętniej czytam Cosmopolitan i CKM. Wiek aż tak nie pogorszył
stanu mego umysłu iżbym nie odrózniała czasownika od rzeczownika. Playback jest
i będzie rzeczownikiem. A nawiasem, to jak by to miało być - playedback?
playbacked or what? Ha, widzisz, że ni kak nie idzie. Tym bardziej, że jest to
transitive verb. Chyba wychodzi na moje.

Jasia

  EDKi

| Ale to się ignorancja nazywa i jest bardzo brzydką cechą.

Ignorancja -nieznajomość czegoś, brak wiedzy, nieuctwo.

lub - w przypadku braku czasu - zapytać gdziekolwiek, by nie być
posądzonym
o ignorancję. ;-)


Mea maxima culpa.
Mój błąd wziął się od utworzenia rzeczownika od czasownika ignorować (np.
netykiete grupy).
Więc jak będzie wyglądał rzeczwonik, człowiek który ignoruje 'coś'?

  Satyra na Jave (i nie tylko)

http://steve-yegge.blogspot.com/2006/03/execution-in-kingdom-of-nouns...


Jeśli chodzi o wyższość rzeczowników nad czasownikami, to ja to widzę
tak, że zawsze można utworzyć rzeczownik odczasownikowy, a w drugą
stronę już nie bardzo :
  Satyra na Jave (i nie tylko)

writes:

[...]

| Jeśli chodzi o wyższość rzeczowników nad czasownikami, to ja to
| widzę tak, że zawsze można utworzyć rzeczownik odczasownikowy,
| a w drugą stronę już nie bardzo :

A niby dlaczego nie bardzo?


Statystycznie łatwiej.

  czy istnieje takie słowo ?

----- Original Message -----

Sent: Tuesday, February 20, 2001 10:57 AM
Subject: czy istnieje takie słowo ?

Witam
Zwracam sie do Was z pytaniem, na które nie umiem sama odpowiedziec.
Czy istnieje słowo (i tu dwie jego wersje) :
- parametryzowalny
- parametryzowany
kontekst : (...) system w pełni parametryzowa(l)ny (...)


chyba trochę za mało tu tego kontekstu, aby mógł on w czymś pomóc.

Jezeli tak, to prosze o wskazanie mi poprawnej formy.
Mam pewne podejrzenie, ale wole zwrocic sie do specjalistow.


"parametryzowalny" to taki, który da się sparametryzować czyli, który MOŻE
PODLEC parametryzowaniu. formacje na "-alny" chyba najczęściej nie występują
w słownikach, ponieważ są one w pełni regularne i można je teoretycznie
utworzyć od każdego czasownika. podobnie np. rzeczowniki odczasownikaowe na
"-anie".

"parametryzowany" to ogólnie taki, który właśnie PODLEGA parametryzowaniu.

w pewnych warunkach słowa te można by użyć wymiennie. wszak taki abstrakt
jak parametr nie istnieje na prawdę i granica między możliwością istnienia i
istnieniem jest czasem trochę płynna

może też być "sparametryzowany", czyli taki, który już temu PODLEGŁ i
czynność ta została zakończona.

  czy istnieje takie słowo ?

PODLEC parametryzowaniu. formacje na "-alny" chyba najczęściej nie występują
w słownikach, ponieważ są one w pełni regularne i można je teoretycznie
utworzyć od każdego czasownika. podobnie np. rzeczowniki odczasownikaowe na
"-anie".


Zwłaszcza np. jedzalny, pijalny, chadzalny... ;)

GSN

  czy istnieje takie słowo ?

----- Original Message -----

Sent: Tuesday, February 20, 2001 10:43 PM
Subject: Re: czy istnieje takie słowo ?

| PODLEC parametryzowaniu. formacje na "-alny" chyba najczęściej nie
występują
| w słownikach, ponieważ są one w pełni regularne i można je teoretycznie
| utworzyć od każdego czasownika. podobnie np. rzeczowniki odczasownikaowe
na
| "-anie".

Zwłaszcza np. jedzalny, pijalny, chadzalny... ;)


"chadzalny" zdecydownanie nie. to musi to być czasownik przechodni.
"jedzalny" to chyba literówka... ale pomijając to wszystko rzeczywiście
zapędziłem się.

  Czy to brzmi poprawnie

/ . . . /

Dziekuje za wyjasnienia.
Jest to druk panstwowy z Bundesdruckerei.
Niestety na ich stronie niczego nie znalazlem na temat.

Czy zechcialbys zatem wyjasnic mi, dlaczego ten tekst cie nie razi
i przetlumaczyc go na polski ?

"
Ich bestaetige, zu der Verpflichtung aufgrund meiner wirtschaftlichen
Verhaeltnisse in der Lage zu sein.
"

"jestem w stanie do zobowiazania" = "jestem w stanie zobowiazac sie" ?

A czemu nie "jestem w stanie przyjac zobowiazanie"  ?


Nie ma już co tłumaczyć, B.T. już podał tłumaczenie, a sam też dobrze
rozumiesz. Piszesz

A czemu nie "jestem w stanie przyjac zobowiazanie"  ?


No właśnie, czemu nie? Uważam, że to całkiem dobrze po polsku. Tyle że

prostu języki różnią się. A jeżeli zamiast "jestem w stanie do zobowiazania"
piszesz "jestem w stanie do zobowiazania się", będzie najbardziej dosłownie.
zobowiązać się --sich verpflichten
zobowiązanie się --die Verpflichtung
W j. niem. nie ma "sich" przy rzeczownikach, a w tych przypadkach, w których
jest możliwe utworzenie rzeczownika z czasownika, "sich" odpada.
Dokładniej wyjaśniłby chyba germanista.

Pozdrawiam
Uwe

  Idea Centertel w ch... leci

| "Nieotrzymanie" piszemy łacznie! To tak na począteczek.

| "Nie" z rzeczownikiem odslownym jak najbardziej mozna pisac rozlacznie..
.

Można, ale  nie "jak najbardziej", jeno wtedy gdy tworzysz zaprzeczenie do
danego wyrazu, a nie jego przeciwieństwo z morfemem słowotwórczym nie-, np
.
"Było to  'nie otrzymanie, ale odebranie'."

A co to znaczy rzeczownik odsłowny? Masz na myśli rzeczownik
odczasownikowy, tutaj tzw. gerundium?


Nie mam w tej chwili dostepu do zrodel pisanych, wiec napisze z glowy...
Rzeczownik odslowny to wedlug innej terminologii odczasownikowy, czyli
utworzony od czynnosci (pisac-pisanie, wiesz chyba, co to slowo, a co
rzecz ;-). Nazywany bywa faktycznie takze gerundium lub gerund (w
zaleznosci od jezyka :-P). Co do zasady obowiazuje dla takiego rzeczownika
wyjatkowo pisownia partykuly "nie" charakterystyczna dla slowa (czyli
czasownika), od ktorego zostal utworzony. Od tej zasady istnieja wszakze
liczne wyjatki...

Poza tym chyba czas konczyc watek/przejsc na priva :-)

Pozdrawiam roamingowo...
ST

  kulturystyka

Pan(i) Shairp chyba nie jest autorem słowa -- co najwyżej znaczenia 2.


Dokładnie - właśnie to miałam na myśli. :-)

Wpisz 'culturist' do Google'a -- znajdziesz 6170 stron z tym słowem,
głównie (albo jedynie, sądząc z pierwszych kilku) w znaczeniu
1. powyżej.


To się zgadzałoby. ;-)
Jestem w stanie prześledzić tok słowotwórczy "agriculturist" (cultivator) -
"culturist".

| To trzy. Cztery: język angielski jest niewyczerpaną
| skarbnicą słów. Właściwie to można w nim utworzyć dowolny, nie
istniejący do
| tej pory rzeczownik - więc czemu nie "culturist"?

No to ja ogłaszam istnienie w języku angielskim rzeczownika 'chrząszcz'!


Eeee nienienie! ;-) Chodzi o tworzenie słów w ramach systemu angielszczyzny,
przecież doskonale o tym wiesz! ;-)
Na przykład na upartego mogę stworzyć nowy rzeczownik "flinger" od
czasownika "fling" - "ktoś, kto rzuca z rozmachem." Sądzę, że takiego słowa
"nie ma", ale każdy Anglosas go zrozumie.

Trzeba więcej czytać o hodowli ryb ;-)


Rybki mi jak widać umknęły... ;-)

Magdalena

  Inicjacja czy inicjalizacja (Potyczki z p. Redaktor cz. II)
A co byś powiedział na kompromis: "inicjowanie."

Pani redaktor nie będzie mogła się przyczepić, bo "inicjować" na pewno w
słowniku jest, a od każdego czasownika można utworzyć rzeczownik.

Dla Ciebie zaś to powinno być też do przełknięcia, bo forma ta jest używana
od dawna w polskiej literaturze informatycznej.

Dodatkową korzyścią jest możliwość oddania aspektu dokonanego i
niedokonanego: inicjowanie i zainincjowanie. Z inicjalizacją się tego nie
da. No i rzeczowniki na "-anie" brzmią po prostu ładniej (bardziej po
polsku) niż te z "-acją"



Cześć, to znowu ja, nieszczęsny autor książki o komputerach
i obliczeniach na nich.
Tamtą wojnę (o "obliczenia na komputerze") wygrałem.
Teraz jest następny problem.
W mojej książce jest również mowa o algorytmach,
niektóre z nich są przedstawiane dość dokładnie.
W większości z tych algorytmów trzeba nadawać
początkowe wartości zmiennym.
Ja nazywam tę czynność:
INICJALIZACJA zmiennych x, y, itd.

Pani Redaktor nie znalazła takiego słowa w słownikach
(nawet, niestety w "Nowym Słowniku Poprawnej Polszczyzny"
PWN) i zmieniła na:
INICJACJA zmiennych x,y, itd.

Domyślacie się, że ta forma mnie irytuje.
Czy warto walczyć?
Co sądzicie o inicjacji zmiennych w algorytmie?
            Pozdrawiam
                            Andrzej


  Bankowa nowomowa
Rafał:

Ciekawsze jest co innego. Oto mamy w miarę niewinny rzeczownik
"pierdoła" i utworzony od niego czasownik, który nabrał z czasem
wybitnie wulgarnego wydźwięku. Bańkowski w nowym "Etymologicznym
słowniku JP" podaje, że przed XIX wiekiem słowo to było "całkiem
'przyzwoite', używane i w salonach (dla eufonii swojej". Ot, losy
wyrazów :)


Nie wiedziałam, że czasownik od rzeczownika.
Nie wiedziałam też, że rzeczownik ma taki długi rodowód. Moze dlatego
najczęściej występuje z przymiotnikiem "stary"? :))))

penna

  Bankowa nowomowa
Gdy Strażnik Czasu ogłosił 3 Aug 2001 19:55:05 +0200,

| Ciekawsze jest co innego. Oto mamy w miarę niewinny rzeczownik
| "pierdoła" i utworzony od niego czasownik, który nabrał z czasem
| wybitnie wulgarnego wydźwięku. Bańkowski w nowym "Etymologicznym
| słowniku JP" podaje, że przed XIX wiekiem słowo to było "całkiem
| 'przyzwoite', używane i w salonach (dla eufonii swojej". Ot, losy
| wyrazów :)
Nie wiedziałam, że czasownik od rzeczownika.


A nei wygląda? :)

Nie wiedziałam też, że rzeczownik ma taki długi rodowód. Moze dlatego
najczęściej występuje z przymiotnikiem "stary"? :))))


Dobre :))

Ja sam nie wiedziałem, że ma taki długi rodowód. Otóż (cytat ze
słownika):

PIERDOŁA 1588, o starym niedołędze, często pierdzącym albo mówiącym
nie do rzeczy, nowotwór pejoratywny od "pierdzieć". Por. też nazwę
osobową "Pierdołek" 1485 (obocznie z "Pardołek" 1482, o tejże osobie).

Fajne, prawda? :)

  Bankowa nowomowa

Ciekawsze jest co innego. Oto mamy w miarę niewinny rzeczownik
"pierdoła" i utworzony od niego czasownik, który nabrał z czasem
wybitnie wulgarnego wydźwięku. Bańkowski w nowym "Etymologicznym
słowniku JP" podaje, że przed XIX wiekiem słowo to było "całkiem
'przyzwoite', używane i w salonach (dla eufonii swojej". Ot, losy
wyrazów :)


Piękną skalę 'pierdołów' miał Dobry Wojak:

1) wicepierdoła;
2) pierdoła;
3) pieski dziadyga.

O czym posłusznie melduje

Rafał T.

  Obiad i objadać

| Twierdzisz, że rzeczownik nie może oznaczać czynności? To dlaczego piszesz,
| że pismo (rzeczownik) nie oznacza pisania (też rzeczownik)?
Wreszcie głos rozsądku. :)
Powinno być tak:


Widzę, że raczej powinno być tak:

Wreszcie głos rozsądku. ;)


Cały dowcip miał polegać na tym, żeby ukazać, że nie dlatego są
to różne słowa ('obiad' i 'objadać') że jedno jest czasownikiem,
a drugie od niego utworzonym rzeczownikiem -- 'pisać' i 'pismo'
oraz 'pisanie' są (w tym rozumieniu) jednym i tym samym słowem.

Arystokrata grupowy miał na swym zbyciu szalej i rozmowę
skierował w stronę niewłaściwą. (albo raczej właściwą,
jemu -- bo z jednej strony jest on aż nazbyt uprzejmy,
a z innej nieco złośliwy i zgryźliwy -- może złych
dobrałem tu słów, ale jakoś myśli moje daleko teraz
stąd uciekają...)

  Zmiana budowy zdania, bez zmiany znaczenia
1. It was a pity nobody voted in favour of our party.
I wished someone voted in favour of our party.

2. Provided our fuel supply continues, we'll be fine.
Unless we are lacking of fuel, we'll be fine.

3. They say that she accepted a large bribe.
She is said to have accepted a large bribe.

4. Dan definitely won't be able to afford a holiday this year.
There is no possibility Dan will be able to afford a holiday this year.

5. Mickey is extremely busy, but he often finds time to look in and ask about my health.
Despite working hard he often finds time to look in and ask about my health.
or despite being extremely busy, he...

6. Do you mind if I watch you while you paint?
Do you have any objection to my watching you while you paint?
watching jest tutaj gerundem, czyli rzeczownikiem utworzonym od czasownika, stąd “my” watching

7. If I were you, I wouldn't tell anybody about the reward.
You had better not tell anybody about the reward.

8. How long have they been listening to the music?
When did they start listening to the music?

9. 'You did make a big headway.' - she said to the student.
The student was congratulated because he had made a big headway.
albo: He was congratulated on his big headway.
albo: He was congratulated on a big headway he had made.

10. As he grew more impatient, he became more unruly.
The more impatient he grew, the more unruly he became.

fajnie by było, jakbyś jeszcze rozumiał co skąd ;P
pozdro
  czyściec
Rzeczywiście, pomyliłem tu nazwę czynności z przedmiotem.

Chodzi o słow "askos", oznaczające worek skórzany, w którym przechowuje się płyny. Wyraz używany w Ewnagelii: askos

Takie worki, wypchane gałganami, służyły bokserom do ćwiczeń.
Stąd zrobił się czasownik "askeo" = ćwiczyć się do walki, trudzić się, wysilac się [użyty w Dz 24,16]: askeo

Od tego czasownika utworzył się abstrakcyjny rzeczownik "askesis" = zaprawianie się do walki, uporczywe ćwiczenie.

Przyznaje, że to trochę pokręciłem w poprzednim wyjasnieniu. Słuchałem kiedyś wykładu prof. Łanowskiego [filologa klasycznego] na temat starożytnych igrzysk olimpijskich, stąd wiem jakie pochodzenie ma słowo "asceza"..
  Nasze imiona ^^
Aleksandra - Jest to imię żeńskie pochodzenia greckiego. Zostało ono utworzone od męskiego imienia Aleksander, które należy do bardzo starych greckich imion dwuczłonowych. Pierwsza część składowa tego imienia wywodzi się od czasownika aléksō – bronię, wspomagam, a druga od rzeczownika anér (gen. andrós) – mąż, mężczyzna. Całość więc może być interpretowana jako broniący mężów, troszczący się o mężów. Znane zdrobnienia to Ola, Oleńka.

Ola? Fu! Aleksandra mam na imię >_>
  10 słówek
A ja mam pytanie - czy wyrazy utworzone mogą być każdą częścią mowy? Rzeczownikiem, czasownikiem, przymiotnikiem? W każdej odmianie?

książka:

1. sik
2. kąsa
3. kasą ( jeśli może być w każdym przypadku to chyba może być tak? marq12 napisał "kokoto" i jeśli dobrze rozumiem zamiar, to "kokota" w wołaczu)
4. żak
5. każą (od kazać, nie od karać)
6. kask
7. as
8. iż
9. aż
10. iks

monotematycznie

[ Dodano: 2006-04-14, 20:58 ]
  Czy jezyk japonski jest wedlug ciebie latwym jezykiem?
Wg mnie trochę przesadzacie z tym, ze japoński jest jakiś niesamowicie trudny. Pisownia może sprawiać problemy, ale jeśli chodzi o gramatykę to jest imo bardzo przyjazny. Niewiele rzeczy do odmieniania, zazwyczaj po kilka wyjątków (i to zwykle te same przy każdej konstrukcji). Nijak się to ma do niemieckiego, gdzie przy każdym czasie czy odmianie musisz znać milion rodzajników, odmian czasownika, wyjątków od w/w reguł i wyjątków od wyjątków. Nawet głupiej liczby mnogiej od rzeczowników nie da się od jednej regułki utworzyć. Już angielski ze swoimi 3075987 czasami i conditionalami może wydać się trudniejszy.

Jak dotąd największe problemy miałem z zapamiętaniem liczebników i nazw dni w miesiącu, a wszelkie konstrukcje oparte na odmianie czasowników (chyba jedynej w japońskim, można ew. liczyć 2 rodzaje przymiotników) jakoś lecą i są bardzo logicznie skonstruowane, tak, ze łatwo je zapamiętać po odrobinie ćwiczenia. Znajomość więcej niż 9000 kanji to problem na dalsze etapy nauki. Jak w każdym języku najpierw uczymy się gramatyki, a potem już tylko poszerzamy słownictwo. Nie mówię już o tym, że połowa słów współcześnie używanych jest zerżnięta z angielskiego i wystarczy się orientować w katakanie (i w tym języku), żeby załapać o co biega.

Oczywiście jestem tylko noobem, który uczył się zaledwie dwa lata i nie jest takim bogiem języka japońskiego jak niektórzy tu piszący, mogę się mylić, ale wątpię, żeby później pojawiało się wiele komplikacji.
  Filologia polska
Przechodniość jest wtedy, gdy czasownik łączy się z rzeczownikiem w bierniku. Np. "pisać" jest przechodzi, bo:
pisać B. kogo? co? książkę
Ale np. spać nie jest przechodni, bo nie możemy utworzyć:
spać B. kogo? co? ---
I tylko czasowniki przechodnie mają imiesłów przymiotnikowy bierny (to to samo co po prostu bierny).

A jeśli chodzi o alternację automatyczną, to ja mam przykład - zmiana głoski dźwięcznej na bezdźwięczna w wygłosie. I tu mam przykład (pisany oczywiście fonetycznie): zomp i zemba, czyli p:b
(mówię "mam przykład", bo skserowałam sobie jakieś testy i tam była odpowiedz na to pytanie; ale ogólnie widziałam, że to jest w żółtej morfologii)

Aha! Za to ja mam jeszcze problem. Co to jest "nominalizacja"? (pojęcie ze składni)
Mam pełno notatek, gdzie to pojęcie się pojawia i hasła w stylu: podmiot w nominalizacji może być przydawką...
A! I co to jest "człon konstytutywny"? Bo tym może być wszystko inne (prócz podmiotu) w nominalizacji. Tylko co to jest?
Nie byłam na jednym wykładzie i właśnie się obawiam, że wtedy to tłumaczył...
  Filologia polska
II rząd: Morfa

1. Jak rozumiesz pojęcie leksem.
2. Podaj przykład leksemów nieodmiennych.
3. Definicja morfu.
4. Podaj przykład morfemu syntaktycznego i napisz do czego używamy go w j.polskim.
5. Definicja morfemu.
6. Budowa dowolnego czasownika. (rozkład na te przyrostki itd.)
7. Po czym rozpoznajemy rodzaj gramatyczny nijaki rzeczowników.
8. Utwórz imiesłowy od czasownika iść.
9. Co to są plurale tantum?
10. Wyjaśnij na przykładzie, na czym polega zjawisko synkretyzmu.
11. Charakterystyka liczebników zbiorowych./

Składnia:

1. Jak rozumiesz pojęcie "zdanie minimalne"?
2. Czym zajmuje się składnia strukturalna?
3. Jakie i ile argumentów implikuje wyraz oprowadzać?
4. Uzupełnij zdanie brakującym argumentem: W towarzystwie nie mówi sie o pewnych sprawach. (i nadal nie wiem jakiego słowa tu brakuje..myślałam nad nie powinno mówić się..ale napisałam co innego i mam źle, może ktoś mnie poprawi )
5. Wskaż wyrażenie dodane: Piotr zgubił pożyczoną książkę.
6. Nasza mama kupiła wczoraj bez kłopotów rasowego psa -> wypisz związki, rodzaj akomodacji i wskaż, który człon jest akomodowany, a który akomodujący.
7. Jan starannie prasuje koszulę. Nominalizacje.

Więcej grzechów nie pamiętam..

Aha! A mam pytanie...były tylko dwa rzędy czy trzy? Stres mnie zjadał wtedy i już nic z tego dnia nie pamiętam
  Kącik lingwistyczny
Matko! Jaki tu kącik lingwistyczny?! Myślałam, że chodzi tu o pomoc innym w tłumaczeniu a nie jałowe dyskusje.
Yankess, potrzebowałeś tłumaczenia tej rozmowy o Monzy, daj znać, czy to jeszcze aktualne.

Jeśli zaś chodzi o 'waiter' to to raczej tylko kelner jest, a czekający (w sensie na coś czy na kogoś) to może być waiting (+ rzeczownik), np. waiting people in front of the cinema.
Cząstka -er często jest dodawana do czasownika w celu utworzenia nazwy wykonawcy danej czynności (przykłady były podawane już wyżej), ale także sprzętu, dzięki któremu można daną czynność wykonać. Uwaga na częsty błąd: cooker to nie kucharz, ale kuchenka
  DO USUNIĘCIA! :D
Sufiks to przyrostek, prefiks to przedrostek. Polonistka mnie przyzwyczaiła do nazw łacińskich.

Mówiąc najogólniej, rzeczowniki odczasownikowe to takie, które utworzone zostały od czasowników, a takim rzeczownikom w języku polskim odpowiadają dwie końcówki, tudzież przyrostki, inaczej sufiksy:
- anie
- enie.
Po prostu dodajesz odpowiedni przyrostek do czasownika, oczywiście mając na uwadze oboczności, no ale to logiczne.
  Żarty o Chucku Norrisie? To raczej LANDRYNKOWO! :)
1. Ależ oczywiście, że sojusznikiem ;]... <cicho mruczy pod nosem>... do czasu. <uśmiecha się i mówi głośno> No proszę... Trzeciego? Myślę, że to coś wróży
2. Znamy się? Aaach... No tiaaa... <cicho się zastanawia> GDZIE JA GO WIDZIAŁAM?! <Az knurl deimi lanok ...>
3. No wiesz! Tak przy wykształconej, pięknej i inteligentnej damie, słowem- MNIE, wykonujesz czynności upiększające? PHI!
4. "Du sehst keine? Ich gehe keine zum deine"---> 4 błędy popełniłeś ;]...
- szyk zdania (w pytaniu czasownik na pierwszym miejscu, chyba że pytanie zaczyna się od słówka pytającego na "W", z. B.: Wo? Wohin? Wer?)
- odmiana czasownika "sehen" (czasownik nieregularny, powinno być "SIEHST")
- znów konstrukcja zdań ;]... (Ich geh' zum...- tak powinno być ;P)
- pomniejsze błędy gramatycznologiczne, których nie chce mi się już tak opisywać ;]...
5. Zaprzeczenie "Kein..." stosuje się do RZECZOWNIKÓW!!! A "interessant" jest przymiotnikiem ;]... Czyli powinno być: Ich find' das uninteressant. (Przedrostek "un" dodaje się do większości przymiotników, kiedy chcemy utworzyć antonim.)
  [łac?-pol] "inka placitas"?????
in qua - to znaczy "w której"

ale placitas to może być forma od przymiotnika placitus, a, um to znaczy "taki, który zyskał pochwały" ale w formie jest placitas czyli accusativus pluralis i to jeszcze femininum - a to raczej nie może występować w tym miejscu samo...

ale gdyby uważać, że ten wyraz został utworzony jakąś dziwną średniowieczną zasadą... od czasownika placeo i jest on rzeczownikiem: placitas, placitatis - znaczącym tyle co upodobanie, uznanie to "in qua placitas" mogłoby znaczyć tyle co "w której uznanie"... ale nie widziałem czegoś takiego... zdanie nie moze zaczynać się w tym przypadku od zaimka względnego... choć w łacinie od zaimka względnego może się zdani zaczynać, to w tym przypadku brzmi to bezsensownie...
  Problem z tłumaczeniem zdań
w takim razie spróbuj może rozpisać ten test, słowo po słowie, jaka to forma, od czego pochodzi i jaka to część mowy - wrzuć tutaj, to Ci sprawdzimy, a ptoem pomyślimy, co dalej.

a co do końcówek - końcówki mogą się dublować, owszem, ale sytuacje, kiedy jakaś forma może być jednocześnie czasownikiem i rzeczownikiem/przymiotnikiem nie jest znowu takie częste. spróbuj najpierw ocenić, jakie to mogą być formy, a potem znaleźć w słowniku pasujące słowo, czyli takie, od którego mozna utworzyć formę, której szukasz.
  [łac-pol] Horacy, "Aequam memento" i "Eheu fu
Spróbuję wyjaśnić nieco Twoje wątpliwości szczegółowym komentarzem:
qui ter (który trzy razy)
amplum Geryonem Tityonque (gwałtownego Geryona i Tytyona)
conpescit (zatapia, uciska...) tristi unda (ablativus - smutną falą, domyślnie Styksu)
enaviganda scilicet omnibus (to jest coniugatio periphrastica passiva, gdzie omnibus to dativus auctoris! Tłumaczymy więc: którą, jak wiadomo, wszyscy musimy przepłynąć. Enaviganda odnosi się do unda!)
quicumque vescimur (ktokolwiek (z nas - wskazuje na to końcówka czasownika - mur; odnosi się do omnibus) żywi się)
terrae munere (darem ziemi; tak chyba można rozumieć munus)
Sive reges, sive coloni inopes erimus (czy będziemy królami, czy ubogimi chłopami)

Co się tyczy strofki 6:
liquenda tellus et domus et placens uxor (znów coniugatio periphrastica passiva - a więc trzeba opuścić ziemię, dom i ukochaną żonę)
neque ulla harum arborum (i żadne z tych drzew)
quas colis (które pielęgnujesz)
praeter invisas cupressos (oprócz znienawidzonych cyprysów)
te, dominum brevem, sequetur (nie pójdzie za tobą, krótko żyjącym panem - sequor łączy się z accusativem)

Moriturus to rzeczywiście part. futuri activi, najprawdopodobniej jest to po prostu wyjątek, bo faktycznie nie jest utworzone zgodnie z regułą. Tutaj stoi w wokatiwie (vide wokatiwus koniugacji 2 rzeczowników na -us)

Mam nadzieję, że wyjaśnienia coś pomogły
  Test zaliczeniowy z łaciny.....pomocy.
Czy mógłby mi ktoś pomóc?jutro musze oddac test na zaliczenie .....a nie wiem jak sie za te zadanka zabrać....mam nadzieje że znajdzie sie jakas osóbka która mi pomoże
I. Dobierz przymiotnik do rzeczownika i napisz ich nom. sing., abl. sing., acc.pl dat.pl.
ars. -tis f. sztuka felix. -cis szcześliwy
exenplar. - is przykład brevis. -e krótki
pater. -is celeber. -bris, -bre sławny
II.Podane formy czasownika napisz w imperfectum passivi i futurum I activi : zachowaj liczbę i osobę
dico,laudatis,audit
III. Zamień zdania na stronę bierną lub czynną:
Puellae amicum vocabant
Vos a patre docemini
IV. Utwórz i przetłumacz podane formy gramatyczne
gen. sing. od zaimka zwrotnego
gen. sing. od iste,ista.istud
infinitivus futuri act. od audio 4.
participium praes.act. od venio 4.
participium nerf.pass. od scribo 3.
V. Zastosuj w zdaniu składnię ACI, po zamianie orzeczenia na stronę bierną.
Magistri in schola puerum bonum et diligentem laudawerunt.
VI. W następujących zdaniach:
a) wstaw zaimek hic:
Pater meus.........epistulae statim respondit.
Dux ad...........murum exerciitum ducit.
b)wstaw zaimek ille:
Magister de vita......poetae nobis narrat.
Da mihi....librum, mi fili!
VII. Przetłumacz zdanie na język łaciński:
Wszyscy przyjaciele są dzisiaj w Neapolu.
VIII. Przekształć zdanie tak,aby zmienić stronę orzeczenia oraz przetłumacz:
Scriptores Romani libros multos reliquerunt.
  KN w Gliwicach
Derywacja czasownikowa w twórczości Jana Seklucjana - krotko mówiąc analizowałam czasowniki, jak zostały utworzone, od czego pochodza, no i odkryłam kilka ciekawych rzeczy, np. czasownik PYTAĆ pochodzi od rzeczownika 'pyta, pytka', co znaczy <męka>, a wiec PYTAĆ - 'zadawać męki' ;) Sama prawda!
  Utechnologiczniony
To, że nie ma jakiegoś słowa w słowniku, nie oznacza, że to słowo nie istnieje. Istnieją wszystkie słowa utworzone zgodnie z obowiązującymi zasadami. Na przykład; próżno szukać w słownikach słowa udzisiejszyć. Tym czasem, całkowicie poprawne jest tworzenie czasowników poprzez dodanie do rzeczownika przedrostka u i końcówki -ić, -yć. Biorąc na warsztat dziś, wolno nam powiedzieć udzisiejszyć. Tym samym można powiedzieć o czymś, że zodtało udzisiejszone.
W przypadku technologii, raczej powiedziałbym utechnolożyć, a zatem utechnolożony. Problem pozostaje w sensie tego słowa. Zazwyczaj czynności mają swoją technologię, zatem można unowocześnić, udzisiejszyć technologię. Utechnolożenie musiałoby się stosować do procesu, który nigdy wcześniej nie był stechnologizowany ( jeszcze jeden wykwit słowotwórczy).
  Wulgaryzmy
Hmmm... Jedyne co mogę w tym temacie stwierdzić (nieco offtopicując) to to, że niesamowicie wdzięczny do badań komparatystyczno-lingwistycznych w międzynarodowym gronie jest czasownik "Piździ", gdyż
a) składa się w typowo słowiańskich, niewymawialnych głosek
b) ma tylko jedno i to bardzo konkretne znaczenie - opisuje zimną i wietrzną pogodę
c) jest czasownikiem utworzonym od rzeczownika który żadnych skojarzeń semantycznych z zimną i wietrzną pogodą nie budzi


  Wulgaryzmy
c) jest czasownikiem utworzonym od rzeczownika który żadnych skojarzeń semantycznych z zimną i wietrzną pogodą nie budzi


Temat pochodzenia znacznej większości polskich (i nie tylko) wulgaryzmów dość poważnie zahacza o psychologię języka. To tak zupełnie na marginesie. Freud zapewne miałby na ten temat sporo do powiedzenia. I pewnie nawet coś powiedział tylko własna ignorancja nie pozwala mi przypomnież sobie co
  Wulgaryzmy
c) jest czasownikiem utworzonym od rzeczownika który żadnych skojarzeń semantycznych z zimną i wietrzną pogodą nie budzi


Temat pochodzenia znacznej większości polskich (i nie tylko) wulgaryzmów dość poważnie zahacza o psychologię języka. To tak zupełnie na marginesie. Freud zapewne miałby na ten temat sporo do powiedzenia. I pewnie nawet coś powiedział tylko własna ignorancja nie pozwala mi przypomnież sobie co

Zapewne Freud uznałby wulgaryzmy za zastępczy sposób zaspokajania popędów -- nie mogę robić pewnych rzeczy (ze względu na obostrzenia kulturowe), a więc ulżę sobie przynajmniej w ten sposób, że będę o nich mówił. I na takie mówienie kultura już mi pozwala. Z wulgaryzmami może nie do końca, ale już z dowcipami na tzw. pieprzne tematy -- jak najbardziej!
  Gdzie się podział temat...
TRANSPOZYCJA jest wtedy kiedy zmienia się funkcja słowa w zdaniu, staje się inną częścią zdania czyli prościej kiedy formant zmienia słowo w inną część mowy czyli jeszcze prościej podstawa jest np rzeczownikiem (podmiotem) a tworzysz od niej czasownik (orzeczenie)
MUTACJA- jest wtedy kiedy znaczenie utworzonego słowa jest kompletnie inne niż znaczenie podstawy np. trawnik <- trawa (znaczą coś innego zupełnie)
MODYFIKACJA - kiedy znaczenie słowa zmienia się nieznacznie, jest trochę zmodyfikowane, najczęściej ma zabarwienie ekspresywne np. dom -> domek
(domek oznacza właściwie to samo co dom ale jednak trochę zmodyfikowane bo domek to mały dom)
Jeśli chodzi o funkcję paradygmatyczną to sama tego jeszcze nie wiem
  [ang] Prośba o sprawdzenie-"Ulubiony film"
W takim razie wypiszę najczęstsze błędy:
- przed rzeczownikami w liczbie pojedynczej stawiamy "a/an", chyba że są określone... wtedy "the";
- legalna blondynka to kobieta, a nie "it";
- jeśli po "want" ma wystąpić czasownik, wstaw między nimi "to", aby utworzyć bezokolicznik z czasownika;
- zdecyduj się na czas w jakim opisujesz ten film;
- trzymaj się podstawowej konstrukcji zdań, w których czasownik jest na drugim miejscu.
  Podobna niczym równoległy wymiar
Atra esterni ono thelduin/ Mor'ranr lifa unin hjarta onr/ Un du evarinya ono varda. — Niechaj sprzyja ci szczęście/ pokój zamieszka w sercu/ a gwiazdy cię strzegą.

Varden - Strażnicy


Widzimy więc, że od rzeczownika Varden został utworzony czasownik varda. Łatwe i zrozumiałe, żadne odgapianie. A o słowie Varden nikt nic nie znalazł.

Jestem świadomy, że CP stworzył swój świat na podobieństwo Tolkiena i innych, ale może pomyślcie nim będziecie brać słowa z Pradawnej Mowy i szukać ich w innych książkach, nie myśląc o słowotwórstwie, dobrze?

Mor'ranr odjąć apostrof i dodać między "n" a "r" litere "o" wyjdzie Morranor a to znaczy, lub jest bardzo podobne do nazwy Czarnej Bramy Mordoru.
Już mi się śmiać nie chce, takie to głupie. Nie przesadzaj.
  Potrzebuję pomocy przy krótkim zadaniu z Gramatyki opisowej
urv'isko 'to, co jest urwane'

TS - urv'i
F - sko

wyr.motywujący: urva-ua

1) TS oparty na TCP + alternacje v:v'i i a:#
2) F sufiksalno-paradygmatyczny, pełni funkcję semantyczną przedmiotową
3) Derywat mutacyjny
4) Kategoria: nomina loci (n.miejsc)
5) typ: rzeczownik odczasownikowy z formantem -sko

k'erunek - 'to, co kieruje'

TS - k'erunek
F - @

wyr. motywujący - k'eruj-ou

1) TS oparty na TCT czasownika + ucięcie j
2) F paradygmatyczny o funkcji semantycznej przedmiotowej
3) Derywat mutacyjny
4) Kategoria: nomina agentis (wykon. czynności)
5) typ: rzecz.odczas. z formantem paradygmatycznym

otpuyf - 'to, że się odpływa'

TS - otpuyf
F - @

wyr. motywujący - otpuywa - ua

1) TS oparty na TCP czasownika + alternacje: w:f i a:#
2) F paradygmatyczny o funkcji składniowej
3) Derywat transpozycyjny
4) Kategoria: nomina actionis (nazwy czynności)
5) Typ: rzecz. odczasownikowy z formantem paradygmatycznym

ventka - niemotywowany

potsefka - 'to, co pod szwem'

TS - potsef
F - ka

wyr. motywujące - pot i sef

1) TS oparty na wyrażeniu przyimkowym, pot i sef
2) F sufiksalno - paradygmatyczny o funkcji semantycznej przedmiotowej
3) Derywat mutacyjny
4) Kategoria: nomina attributiva (n.nosicieli cech)
5) Typ: rzeczownik utworzony od wyrażenia przyimkowego + formant -ka

Proszę o weryfikację bo sama mam kilka wątpliwości...
  Das Ende...
Nie piszemy łącznie :
Z rzeczownikami
przymiotnikami
przysłówkami utworzonymi od zaprzeczonych przymiotników
niektórymi zaimkami i liczeblikami
Z formani stopnie wyższego i najwyższego przymiotników i przysłowków, które bez nie w ogóle nie występują, bądź nie oznaczają cechę przeciwną podstawowego przymiotnika
Z imiesłowami

Nie piszemy rodzielnie:

Z osobowymi formami czasownika
Z wyrazami występującymi w zaczeniu czasownikowym, lud funkcji orzecznika
z bezosbowymi formami czasownika zakończonymi na no, to
Z przymiotnikami w stopniu wyższym i najwyższym
z przysłowkami w stopniu wyższym i najwyższym.
z przysówkami , które nie pochodzą od przymiotników.

Swoją drogą widze, że mam fajnego worda. I co tu dużo mówić, nie nawidze wytykania błędów, ja ich nie konroluje, nie widze. Mam z tym prawie chorobowy problem.... ale i tak tego nikt nie zrozumie.
  Długie łodzie wikingów
Słowo "vikingr" pochodzi właśnie od "vik", znaczącego "cieśnina". Można by powiedzieć, że"vikingr" to rzeczownik utworzony od "viking" (prowadzić działalność w cieśninach) który może określać "ktoś, kto cieśninuje" - zajmuje się działalnością w cieśninach. Stąd określenie na pirata. A od pirata do wikinga droga bliska

Inna sprawa, że sagi islandzkie właśnie słowem "vikingr" określają wyprawy morskie. Można zatem uznać, że to rzeczownik utworzony od czasownika "fakt prowadzenia działalności w cieśninach (w domyśle: morskiej)".
  [Mag] Banisher
@Kastor - sam jesteś nowomowa i bodaj masz rację z tym wschodnim rodowodem, choćby i "wieszat'iel", nie? A na -iciela nikt się nie upiera, to tylko sugestia odnośnie przyrostka agentywnego '-er', jeśli już jesteśmy przy modularności.

Słowo 'banisher' jest potencjalnie-możliwe, tak, jak w angielskim każdy niemal do-er. W polskim zdani jesteśmy na łaskę dwóch końcówek -ącego i -iciela (może jakichś jeszcze, -acza czy -arza, na przykład), imiesłowową i rzeczownikową, w pełni już spolonizowanych, lub parafrazy semantycznej 'ten który ...', a dalej to już chyba tylko własnie wrażliwość językowa, stąd jednym niepasi niweczyciel, drugim niweczący, choć zdaje mi się, że imiesłów da się z każdego czasownika utworzyć, jak angielskiego do-era, stąd kastorowe '-ącowienie' wszystkich nowoform. Problem z -icielami jest taki, że w większości są oni już wmontowani w wokabulariusz języka i mocno się w nim rozpychają, nie dopuszczając nowych kolegów. Czyniciel może mieć prawo bytu, bo czasownik 'czynić' nie kończy się zbitką głosek szczelinowych ani np. kombinacją -ać, -iciele i -yciele nie są niepoprawni, jeśli są możliwi, niewymuszeni i nie przeszkadzają im już istniejące rzeczowniki agentywne. Porywaciela nie zrobisz. Niweczyciela już tak. Ale co tam:

Opozycja Czyniący-Niweczący nie rzuciła mi się w oczy, ale powiem Wam, że strasznie mi się podoba. NoOne +3
  Zadanie 6.
J. niemiecki:
Końcową regułą warto uczynić usunięcie przegłosów (umlautów), tj. zamianę: ä -> a; Ăś -> o; Ăź -> u;
Kilka innych reguł, które warto by wykorzystać w tworzeniu algorytmu dla języka niemieckiego:
Odcięcie końcówki fleksyjnej w odmianie czasownika np. stĂśren -> str.; machst -> mach;
Odcięcie końcówki dodanej do przymiotnika w celu utworzenia rzeczownika: heit ->; keit ->; np. MĂśglichkeit -> mĂśglich; Gesundheit -> gesund;
Podobnie dla analogicznego zjawiska derywacyjnego dla czasowników: ung ->; StĂśrung -> stĂśr;
Odcięcie końcówki dodawanej przy tworzeniu formy zdrobnionej rzeczownika; chen -> np. BrĂśtchen -> BrĂśt -> Brot;
Odcięcie końcówki dodanej przy stopniowaniu przymiotników: er ->; sten ->; np. lustiger -> lustig; schĂśnsten -> schĂśn;
Odcięcie końcówki rzeczowników dodanej przy odmianie przez przypadki (Genitiv, Dativ, Akkusatin); np. es ->; er ->; en ->; np. schĂśnes -> schĂśn; kleinen -> Klein.
  Jaka jest roznica.... ?

czym się różni miłość od kochania?


'Miłość' to rzeczownik, zaś 'kochanie' to rzeczownik utworzony od
czasownika.

  homo sentimentalis?
Katarzyna:

| Droga grupo: jest homo faber, homo ludens. I dobrze. Ale jak by po lacinie
| okreslic uczuciowca -takiego co chodzi i sie roztkliwia, odwiedza stare
| miejsca, wzrusza sie natura (troche jak Karpinski czyli spiewak Justyny)?
| Zaciekawiona Marta
| dzien dobry , Marto !
Urocze jest to polaczenie slow , lecz niestety nie po lacinie !
slowa "sentimentalis" nie ma w lacinie ! To twor laczacy
francuskie "sentimental" z koncowka lacinska -is !
Jesli chcesz utworzyc po lacinie swojego uczuciowca proponuje wzjasc
czasownik "sentio 4 sensi, sensum "-ozn. czuc ,spostrzegac ,odczuwac
bolesnie, (duchowo)zauwazyc, zrozumiec ;etc i wg lacinskich prawidel utworzyc
participium praesentis activi "sentiens "!!!!
powstanie : homo sentiens co jest forma prawidlowa , bogata w znaczenia !
i uzywana przez filologow klasycznych !
Wybacz mi ,ze nie uzywam polskich znakow diakrytycznych , ale niestety nie
mam ich w mojej klawiaturze .
pozdrawiam ! katarzyna


Wedlug mnie sentire ma troche inny odcien znaczeniowy,
nie zaproponowalam tego imiesłowu calkiem swiadomie.
W chyba najlepszym w sieci slowniku lac.-ang. zadne
ze znaczen "sentire" mi do podanego przez Marte znaczenia
nie pasuje (podaje ten slownik jako wspolne miejsce,
do ktorego wszyscy mozemy zajrzec i ewwntuaklnie mnie
sprostowac). Adres (trzeba te wiersze skleic):
http://www.perseus.tufts.edu/cgi-bin/ptext?doc=Perseus%3Atext%3A1999....
3Aentry%3D%2343680
W papierowych znaczenia sa podobne, chociaz jest
mniej objetosciowo.

W klasycznej przymiotnika "sentimentalis" rzeczywiście
nie ma, tak samo jak nie znalazloby sie chyba słowa

multiplicanda praeter necessitatem :) )
Przed wyslaniem poprzedniej odpowiedzi Marcie zajrzalam
tez do słownikow laciny sredniowiecznej i w jednym z nich
(juz nie pamietam, w ktorym) znalazlam pasujacy tu rzeczownik,
zdaje sie ze "sentimentalitas" (nie moge sprawdzic, jestem
teraz poza domem), jako uczuciowosc, wrazliwosc, cos w tym
rodzaju.
A to, ze z laciny sredniowiecznej, chyba nie szkodzi, wszak
dyskutowane tutaj slowo zostalo utworzone przez Marte jeszcze
pozniej;)

Jesli to rzeczywiscie  bylo sentimentalitas, to senitmentalis
utworzone prawidlowo, jak fragilitas i fragilis (chociaz
slowotworczo pewnie odwrotnie).
Pisze moze chaotycznie, ale w pracy i chce jak najszybciej
wyslac.
Co do polskich znakow, akurat na tej grupie nie uzywam ich
rozmyslnie.
Pozdrawiam bratnia dusze :-)

penna

  toast


Pytanie było, czy można "toast" potraktować jako rzeczownik policzalny.
Moja
odpowiedź: TAK. Język w zdecydowanej większości przypadków ma być
ekonomiczny. Założę się, że coraz powszechniejsze będzie użycie "two
coffees" zamiast "two cups of coffee". W myśl tej samej zasady coraz
częściej słyszy się "air-con" czy "ad", a nie długachne "air-conditioning"
i
"advertisement".


Wydaje się, że pytanie, na które próbujemy odpowiedzieć, jest dwuznaczne.
Przy jednej z interpretacji chodzi o potencjalną możliwość utworzenia pewnej
formy, przypisania jej pewnego znaczenia i wykorzystania takiej formy z
takim przypisanym znaczeniem w komunikacji językowej. Tu odpowiedź brzmi
faktycznie zdecydowanie tak. Trzeba jednak pamiętać, że zupełnie
analogicznie patrząc na różne potencjalne formy, każdy niepoliczalny
rzeczownik można przekształcić w policzalny, do każdej nazwy własnej można
dodać przedimek, każdego czasownika użyć jako rzeczownika i odwrotnie.
Przenosząc dyskusję na bardziej większości z nas bliski grunt języka
polskiego, można oczywiście utworzyć formy "iście" i "siąście" (od "iść" i
"siąść") - mają one regularną budowę morfologiczną i oczywiste znaczenie i
pewnie wielu z nas zdarzyło się którejś z tych form (trochę humorystycznie)
użyć.

Przy innej interpretacji pytania chodzi o faktyczne naturalne, idiomatyczne
użycie, tzn. czy ludzie posługujący się od urodzenia językiem angielskim,
chcąc na przykład dostać dwa tosty, poproszą o "two toasts". Otóż z mojej
wiedzy i moich obserwacji wynika, że nie.

W tym sensie analogia do "coffee" jest chybiona. "Coffees" to całkowicie
normalne i powszechne użycie. Status "toast" jest bardziej podobny do
"information" czy "furniture". "Information" jest rzeczownikiem
niepoliczalnym, choć z naszej perspektywy aż się prosi, żeby w imię ekonomii
języka powiedzieć "two informations" czy "five furnitures" tam, gdzie po
polsku powiemy "dwie informacje" czy "pięć mebli". Anglosasi takiej potrzeby
nie odczuwają, za to na pokrojoną cebulę albo marchewkę mówią "onions" i
"carrots", a my nie, choć oczywiście moglibyśmy. Każdy by zrozumiał, ale tak
się nie mówi.

  Satyra na Jave (i nie tylko)

Jeśli chodzi o wyższość rzeczowników nad czasownikami, to ja to widzę
tak, że zawsze można utworzyć rzeczownik odczasownikowy, a w drugą
stronę już nie bardzo :


Czasownikuję bezproblemując, choćby słabo sensownowało.
  Pościelić i ścielić

Argenum skrev:
| Czy rano się łóżko ścieli czy pościela?

| Pisząc "pościela" utworzyłaś aspekt niedokonany z czasownika o
aspekcie
| dokonanym :)

| pozdrawiam
| Justyna

mądrego.

Nic nie utworzył, bo nawet nie potrafił tego użyć.


Jest to przykład upadku dobrych obyczajów w zakresie dyskusji na tej
grupie:
Kolejny atak na osobę, zamiast na przedstawiany przez nią punkt
widzenia. Ja to nieodmiennie będe nazywał SZCZENIACTWEM.

,,Janek pościela łóżko.'' Co to za pomysł?

Janek ścieli/ścielił łóżko.
Janek pościelił łóżko. <-- to jest dokonane

,,pościela'' to ewidentna, z założenia błędna próba użycia czasownika
dokonanego w trybie niedokonanym.

Nie jestem polonistą ale tak to rozumiem. Niech ktoś mnie poprawi
jeślim
w błędzie.


Otóż pierwszy błąd to brak przecinka po rzeczowniku "polonistą",
drugi - po czasowniku "poprawi" (oba: na granicy zdań). Wysoko, widzę,
wznosisz sztandar niebycia polonistą. Rozumiem: "nie chcem, ale
muszem".

Do rozmyślań przy poduszce podam przykład innego czasownika:

kryć (kryję, kryje) dachy papą
pokryć (pokryję, pokryje) dachy papą
pokrywać (pokrywam, pokrywa) dachy papa

Bezsprzecznie, formy: "pokrywa" i "kryje" są równoznaczne. Mimo że
podlegają różnym koniugacjom, a częstotliwość ich użycia jest różna, to
obie są poprawne.

W kontekście wyżej wskazanych impertynencji proponuję wybór sentencji:
Daj sobie pokryć glacę papą (pot., reg.).
Zamknij papę (pot., wulg.).

  Artykuł we Wprost
Grażyna:

Przypominam, że wyrazy obcego pochodzenia żyją w języku zapożyczającym na
swój
sposób. Nie musi być zachowana ani zgodność fonetyczna, ani ortograficzna,
ani
gramatyczna z oryginałem. Mogą też ulegać przekształceniom semantycznym. Poza
tym w przypadku zapożyczeń musimy uwzględnić fakt, że:
1. może być odrębnie zapożyczony z jakiegoś języka czasownik i rzeczownik
albo
2. może być zapożyczony tylko rzeczownik, a na gruncie polskim utworzony od
niego czasownik, z wykorzystaniem polskich możliwości derywacyjnych i
odwrotnie, może być zapożyczony czasownik, a od niego utworzony rzeczownik
Ustalenie tych relacji, sposobu życia obcego wyrazu, wymaga żmudnych badań
historycznojęzykowych, ale jest w przybliżeniu możliwe.

A w obronie językoznawców - wcale nie trzeba znać obcego języka, żeby pisać o
zapożyczeniach. Gdyby tak było, nigdy nie moglibyśmy powiedzieć nic o
językach
dawno wymarłych, zwłaszcza, kiedy nie zostały utrwalone na piśmie.

Pozdrawiam
Grażyna


Wiem, że przy postępującej specjalizacji bycie omnibusem jest bardzo
trudne, ale miło jest pomarzyć, żeby jezykoznawcy mieli podbudowę
w językach innych, w tym takich, jak sanskryt czy tzw. klasyczne,
że o współczesnych nie wspomnę. Takiej wiedzy oczekiwałoby się własnie
np. od twórców słowników, no i od paru jeszcze. Kiedyś tacy byli,
teraz tylko niedobitki.
W noektórych specjalnościach tej dziedziny oczywiście nie jest to niezbędne.
Ale musisz przyznać (choc nie wiem, jak jest w Twoim ośrodku), że poziom
studentów polonistyki się obniża. Znajoma studentka I roku juz po paru
miesiącach studiowania była tym załamana (skończyła elitarne liceum
i odczuła niemiły kontrast). Zamierzała po I roku uciekać.
Prowadziłam parę lat temu trochę zajęć na tym kierunku i zgadzam się z jej
opinią.

O ile dobrze pamiętam z jakiejś wzmianki, zainteresowałaś się
kognitywizmem. Czy rzeczywiście? To jest ciekawa rzecz i z tego,
co wiem,w Polsce zdobywa stosunkowo szybko popularność
(a zaczęło się chyba w latach 60. w Stanach). Na razie tylko w Toruniu
jest taki ośrodek (zimą zorganizował nawet ogólnopolską konferencję).

Również pozdrawiam
penna

  Kapitel 12
1 Bilde Substantive aus den Verben.
Utwórz rzeczowniki od czasowników.

1 einstellen (sich) -> die
2. umstellen (sich) -> die
3. einzahlen -> die
4. fälschen -> die
5. erfahren -> die
6. verwechseln -> die
7. rechnen -> die
8. unterscheiden -> der
9. umtauschen -> der
10. anstehen -> das

2 Ergänze die Pärpositionen.
Uzupełnij przyimki.

1.Zahlen Sie____________Scheck?
2.Was versteht man____________dem Begriff „Bargeld"?
3.Sie arbeiten________der Deutschen Bank.
4. ______ der Kasse herrschte großer Aufruhr.
5.Annika glaubt, dass___________den Euro vieles
einfacher geworden ist.
6.Ich achte__________Wasserzeichen bei
Geldscheinen.
7.Mario hat das Geld____________der Bank
umgetauscht.

3 .Um welches Wort geht es hier?
O jakie słowo tu chodzi?

die Bank, die Bänke - ławka, ławki
die Bank, die Banken - bank, banki

1.Wie viele__________gibt es in der Klasse?
2.Wo wurden die ersten_________gegrundet?
3.Die Verliebten sitzen gern auf den__________
im Park.
4.Die______________schießen jetzt in Polen wie Pilze
aus der Erde (aus dem Boden).

4 Finde im Wörterbuch die Pluralformen.
Znajdź liczbę mnoga w słowniku.

1.das Gehalt - die ________
2.der Lohn - die ________
3.der Schein - die __________
4.die Munze - die __________
5.das Sparbuch - die ____________
6.das Konto - die ___________
7.der Kontoauszug - die __________
8.das Geschäft - die ____________
9.der Scheck - die ____________
10. der Automat - die _____________

5. Ordne die Nomen den Verben zu.
\Przyporządkuj rzeczowniki czasownikom.

1. ein Konto A.aufpassen
2 den Pass B abheben
3. das Geld C.uberweisen
4. den PIN -Kode D.benachrichtigen
5. die Bank E.angeben
6. aut die Schecks F.vorzeigen
7. das Geld vom Konto G eröffnen
8. den Scheck H.einlösen
9. die Formulare I.begleichen
10. die Rechnung J. ausfüllen

Prosze o pomoc w zadaniach
  Program naprawczy- zestaw cwiczeń kl. III gimnazjum
Rozwiązanie zadań należy dostarczyć do 22 maja 2008 r. Więc bardzo proszę jeśli ktoś by umiał rozwiązać któreś z zadań bym był bardzo wdzięczny.

1. Określ czesci mowy i czesci zdania w podanych nizej zadaniach.
a) Po obiedzie czytałem ciekawą książkę.
b) Promień słoneczny zajrzał przez wysokie okno.
2. Odmień przez przypadki w l.poj i l.mn. rzeczowniki: mróz i droga.
3. Z podanego tekstu wypisz do tabeli zdania i równoważniki zdań.
- Zapraszam na herbatkę.
- Wieczorem?
- Najlepiej. Wtedy będę miała wolny czas.
4. Spośród podanych wyrazów wyróżnij:
(niech, nad, oraz, hura, zza, oj, iż, ładnie, by, staw)
-spójniki:
-wykrzykniki:
-partykuły:
-przyimki:
5. Określ rodzaje zdań złożonych, nazwij je.
a) Czuł coś takiego, co czuje zwierz.
b) Morze burzyło się, bo przypływ wzbierał.
c) Kto bywa na koniu, bywa i pod koniem.
d) Pójdę na spacer albo obejrzę film.
e) Odrobię lekcję i pójdę do kolegi.
6. Od rzeczownika (głos) utwórz: rzeczownik, przymiotnik, przysłówek, czasownik.
7. Dokonaj klasyfikacji głosek:
ś-
ą-
d-
f-
8. Dopisz wyrazy o zabarwieniu dodatnim i ujemnym.
palec-
nos-
język-
9. Wyjaśnij znaczenie związków wyrazowych.
Koń trojański-
Miec węża w kieszeni-]
Syzyfowa praca-
Salamonowy wyrok-
10. Wyjaśnij znaczenie wyrazów.
monolog-
morał-
epizod-
fabuła-
wątek-
akcja-
wydarzenie-
11. Nazwij środki stylistyczne.
błękitna laguna-
chytry jak lis-
las śpiewa-
12. Podaj wyznaczniki rodzajów literackich:
epiki-
liryki-
dramatu-
13. Podaj: rodzaj, gatunek, autora, bohaterów, tematykę następujących lektur:
Antygona-
Siłaczka-
Syzyfowe prace-
Stary człowiek i morze-
14. Napisz kilka zdań o wybranym bohaterze z lektury kl. III np. Syzyfowe prace.
15. Jakie znasz elementy świata przedstawionego? Wymień elementy świata przedstawionego w wybranym przez siebie utworze literackim.
16. Zredaguj:
- list do kolegi
- 3 argumenty do rozprawki na temat: Czy warto się uczyć?
- autocharakterystykę
- zaproszenie
- ogłoszenie
  Niewychodzenie
A jakbym napisała nie wychodzenie na imprezy czy na dwór to wtedy zapewne pasuje, a tak to ok . Już będę wiedziała jak trzeba napisać


Niewychodzenie na np. imprezy też razem, bo to też rzeczownik. Też utworzony od czasownika, ale rzeczownik.
  Dwa do dwóch [FMA]
Nie chce
rozrube
skale
dowiaduje
dziękuje
zajmuje

Wyrwałam z kontekstu, ale w opowiadaniu powinnaś użyć "-ę" (czasowniki w pierwszej osobie liczby pojedynczej i biernik utworzony od rzeczowników rodzaju żeńskiego).

-Pułkowniku , bracia Elric…! –zaczął Farman , jednak nie dokończył , gdyż Pułkownik położył rękę na jego ramieniu i uśmiechnął się.

Idąc Ed, co chwila musiał w coś kopnąć.

Idąc , Ed co chwilę musiał w coś kopnąć.

-Ale braciszku, to chyba nie było uczciwe w stosunku do pułkownika . –jęknął Al.


Jeśli użyłaś tej kropki, powinnaś zapisać "jęknął" z wielkiej litery. Lub w drugą stronę - opuścić kropkę przed myślnikiem, a "jęknął" pozostawić zapisane małą literą (często zdarzał Ci się ten błąd).

-Ładnie to tak od razu o wiek pytać? –warknął Ed. -14 lat.

Hm, w opowiadaniach liczby piszemy z reguły słownie, z tego co wiem przynajmniej.

-To, co ja umiem nie można porównać do waszych czynów. –oznajmiła.

Tego

Tak pisało

Było napisane ;).

-Nie wypominaj , dobrze? –warknął Ed i wyszedł z pomieszczenia.


Skąd wiesz, że ich rodzice nie żyją. –zapytał Al.

Brak znaku zapytania.

-Duża figura, i do tego się trzyma. Dobra robota. –uznał Ed.

Błędny przecinek przed "i".

-Się robi. –oznajmił Al. i kucnąłby narysował krąg przemiany.

Eee?

-Dobra suń się teraz moja kolej. –oznajmił Ed i klasnął w dłonie.
(..)
- O.O”””””””” – Al.

Te dwa zdania nie pasują do opowiadania, nawet, jeśli to fanfick ^^''.

Ok, to są błędy, które wyłapałam. Mówisz - masz xp.
Oprócz tego uderzyło mnie notoryczne powtórzenie wyrazu "pułkownik" w pierwszej części, ale fick zapowiada się ciekawie :). Pisz dalej.
  Photoshop
WYJĄTKI: Czasowniki utworzone od rzeczowników z przedrostkowym nie, np. niepokoić (od: niepokój), niewolić (od: niewola), a także czasowniki niedomagać, niedowidzieć, nienawidzić.
Pisownia niedosłyszeć lub nie dosłyszeć zależy od znaczenia:
  Filologia polska
Ok., to ja miałam takie pytania (tak mi się przynajmniej wydaje):

Morfologia

1. Jak rozumiesz pojęcie „wyraz tekstowy”?
2. Przykłady leksemów autosemantycznych
3. Tu były takie strasznie długie nazwy, ale nie pamiętam tego i zresztą mam źle.
4. Co to jest morfem?
5. Morfemy gramatyczne o funkcji słowotwórczej – o co w tym chodzi + przykłady.
6. Przykłady alomorfów.
7. Utworzyć i ponazywać morfemy dowolnego czasownik 2. os. r. m. czasu przeszłego.
8. Jak rozpoznajemy rodzaj gramatyczny rzeczowników żeńskich (drugi rząd miał chyba nijakie).
9. Tu chyba chodziło o to, jak rozpoznajemy, że czasownik jest dokonany (chodziło o to, że czas przyszły jest prosty).
10. Jakie imiesłowy posiada, a jakie nie czasownik „zjeść”
11. Co to są rzeczowniki singulare tantum?
12. Wyjaśnić supletywizm zaimków (+przykłady).
13. Co to są przymiotniki w formie zaimkowej i dlaczego je tak nazywamy.

Składnia (tu często były przykłady, ale ich nie mam)

1. Wyjaśnić co to jest zdanie elementarne.
2. Co jest przedmiotem składni semantycznej?
3. Wykładnik predykatu semantycznego w podanym zdaniu (odp. „wyszła za mąż”).
4. Trzeba było chyba powiedzieć ile argumentów implikuje predykat „przedstawić”, czy coś takiego (3).
5. Wykładnik argumentu zdarzeniowego w podanym zdaniu.
6. Co jest tematem w zdaniu (odp. „Piotr z Anną”)
7. Wyjaśnić, że w zdaniu brakuje jakiegoś argumentu (predykatem było „jest nieufny”)
8. Co jest elementem dodanym w zdaniu (to było coś tam ze znalezionymi kluczami).
9. „Nasza mama kupiła wczoraj bez kłopotów rasowego psa” – związki i które składniki są konotujące, a które konotowane.
10. „Piotr zapalił z rana papierosa” – trzeba było wypisać wszystkie nominalizacje i coś tam podkreślić.

Aha! To jest rząd 1.
  Filologia polska
Ok., to ja miałam takie pytania (tak mi się przynajmniej wydaje):

Morfologia

1. Jak rozumiesz pojęcie „wyraz tekstowy”?
2. Przykłady leksemów autosemantycznych
3. Tu były takie strasznie długie nazwy, ale nie pamiętam tego i zresztą mam źle.
4. Co to jest morfem?
5. Morfemy gramatyczne o funkcji słowotwórczej – o co w tym chodzi + przykłady.
6. Przykłady alomorfów.
7. Utworzyć i nazwać morfemy dowolnego czasownika 2. os. r. m. czasu przeszłego.
8. Jak rozpoznajemy rodzaj gramatyczny rzeczowników żeńskich (drugi rząd miał chyba nijakie).
9. Tu chyba chodziło o to, jak rozpoznajemy, że czasownik jest dokonany (chodziło o to, że czas przyszły jest prosty).
10. Jakie imiesłowy posiada, a jakie nie czasownik „zjeść”
11. Co to są rzeczowniki singulare tantum?
12. Wyjaśnić supletywizm zaimków (+przykłady).
13. Co to są przymiotniki w formie zaimkowej i dlaczego je tak nazywamy.

Składnia (tu często były przykłady, ale ich nie mam)

1. Wyjaśnić co to jest zdanie elementarne.
2. Co jest przedmiotem składni semantycznej?
3. Wykładnik predykatu semantycznego w podanym zdaniu (odp. „wyszła za mąż”).
4. Trzeba było chyba powiedzieć ile argumentów implikuje predykat „przedstawić”, czy coś takiego (3).
5. Wykładnik argumentu zdarzeniowego w podanym zdaniu.
6. Co jest tematem w zdaniu (odp. „Piotr z Anną”)
7. Wyjaśnić, że w zdaniu brakuje jakiegoś argumentu (predykatem było „jest nieufny”)
8. Co jest elementem dodanym w zdaniu (to było coś tam ze znalezionymi kluczami).
9. „Nasza mama kupiła wczoraj bez kłopotów rasowego psa” – związki i które składniki są konotujące, a które konotowane.
10. „Piotr zapalił z rana papierosa” – trzeba było wypisać wszystkie nominalizacje i coś tam podkreślić.

Aha! To jest rząd 1.


Tak, tak, to jest I rząd, niestety też mi trafił
Jak widać prof. Dyszak kocha tak samo studentów dziennych i zaocznych, gdyż dał im takie same pytania...
No cóż.. pozostaje jeszcze rząd II...
A odpowiedzi może stworzymy wspólnymi siłami?

Miejmy nadzieję, że 4 września wiele pytań się powtórzy
  Historia II - (2007/2008)
Były 3 zadanka, 1. trzeba było deklinacje i koniungacje przeprowadzić, 2. dostawałeś polecenie utworzenia odpowiedniej formy danego czasownika lub rzeczownika, a 3. trzeba było odpowiednio stronę bierną utworzyć.

[ Dodano: 2008-01-28, 10:59 ]
  Polska szkoła jest chora...
No to teraz pracujemy nad tym "ę" :

.Piszemy"ę"
na końcu wyrazu w bierniku liczby pojedynczej
rzeczowników rodzaju żeńskiego:

walkę płaszczyznę rację
macochę harfę instrukcję
ohydę pochwę przybłędę
przysługę Rawę Weronę
walizkę ewolucję kopułę
pogawędkę pozycję oprawkę

8.Literę"ę" piszemy
na końcu wyrazu w mianowniku i wołaczu liczby pojedynczej
rzeczowników rodzaju nijakiego:

kocię ramię szczenię
znamię ciemię plemię
strzemię imię wymię

9.Literę"ę" piszemy
na końcu wyrazu w formie 1.osoby liczby pojedynczej liczby
pojedynczej czasu teraźniejszego:

drwię wykazuję całuję
prawię przyjmuję piję
chwieje się ciągnę psuję
gustuję mknę prezentuję

10.Piszemy"ą"
na końcu wyrazu w narzędniku liczby pojedynczej
rzeczowników rodzaju żeńskiego:

chwilą wonią znaną
żałością jednostronną zwinną
algebraiczną niedawną bezwstydną
ujemną przedwczesną biało-czerwoną
pociechą treścią elegancją
Galicją uzdą kinetyczną

Pisownia -ę w wybranych formach koniugacyjnych
a) Końcówkę -ę w pierwszej osobie liczby pojedynczej czasu teraźniejszego piszemy wówczas, gdy druga osoba czasu teraźniejszego ma końcówkę -esz, -isz lub -ysz (temat czasownika w trzeciej osobie liczby mnogiej nie zmienia się), np.
maluję, malujesz, malują;
planuję, planujesz, planują;
mówię, mówisz, mówią;
robię, robisz, robią;
krążę, krążysz, krążą;
niszczę, niszczysz, niszczą.
b) Litera ę przed l, ł w formach czasownika
W formach czasu przeszłego samogłoska ę występująca przed literami oznaczającymi spółgłoski l, ł traci rezonans nosowy i — zgodnie z ogólnopolską normą — wymawiamy ją jak samogłoskę ustną e. Wymowa ta nie ma jednak wpływu na pisownię, toteż piszemy zawsze ę, np.
wzięła, wzięli, wzięły;
mięła, mięli, mięły;
płynęła, płynęli, płynęły;
spięła, spięli, spięły.
UWAGA: W pierwszej osobie liczby pojedynczej czasu teraźniejszego czasowników wiedzieć, powiedzieć, śmieć, jeść, umieć, rozumieć i utworzonych od nich czasowników przedrostkowych piszemy i wymawiamy wiem, powiem, śmiem, jem, umiem, rozumiem.
  Zmagania z językiem polskim
pytanie czy chcemy użyć isniejącego czasownika, czy tez stworzyć neologizm od Zsypu jako nazwy własnej

a w jaki sposob rzeczownik "zsyp" ma wplynac na forme czasownika od niego utworzona juz poza tematem?
  DO USUNIĘCIA! :D
Nawrzeszczeć to czasownik, a masz utworzyć rzeczowniki zakończone odpowiednim przyrostkiem. To będzie "wrzeszczenie", bo "wrzask" nie jest już rzeczownikiem odczasownikowym.
  Laski Kabackie
Rzeczownik list jest wyrazem ogólnosłowiańskim wywodzącym się od formy *leik’-t-u-s o znaczeniu ‘zielona pasza dla bydła’. Z kolei bazą tego słowa jest czasownik *lik’- // *leik’- // *loik’- występujący w znaczeniu ‘zrywać (językiem), paść się (o bydle)’. Początkowo omawianych wyrazów używano do nazywania paszy (zielonych części roślin), z czasem także do nazywania zieleni drzew i krzewów, ich listowia, w końcu – do określania pojedynczego liścia. To ostatnie ze znaczeń przypisane zostało ostatecznie leksemowi liść, a nie list, który już prawdopodobnie w XIII stuleciu zyskał sobie znaczenia wtórne. Otóż za niemieckim blatt oraz łacińskim folium o sensie ‘liść’ i (sekundarnie) ‘kartka’ staropolski list zaczął być stosowany w znaczeniu ‘kartka papieru’. Stąd też wzięła się obecna w XIV-XV wieku praktyka nazywania dokumentu prawnego listem. Dopiero później omawiany rzeczownik zyskał sens – ‘wiadomość przekazana pisemnie’. Takie znaczenie było jednak początkowo charakterystyczne jedynie dla tekstów biblijnych i kościelnych jako przekład łacińskich słów: litterae, epistola (por. A. Bańkowski Etymologiczny słownik języka polskiego). Za przypuszczeniem, że już w XV stuleciu ugruntowuje się znane nam współczesne znaczenie wyrazu list, przemawia ówczesna stabilizacja połączeń wyrazowych, np.: list gończy, list otwarty, listy uwierzytelniające, list żelazny czy list zastawny. Omawiając wyraz list warto przypomnieć, jak doszło do oddzielenia form i znaczeń między listem a liściem. Forma liść została utworzona w oparciu o zbiorowy rzeczownik liście. Zatem początkowo w staropolszczyźnie były następujące słowa: list (lp.), listy (lm.) oraz zbiorowe liście (‘ogół liści’). W XVI stuleciu zbiorowe liście traktowano już jak liczbę mnogą, do której dostosowano formę lp. liść. To spowodowało, iż powstały dwa leksemy z odrębnymi wzorami odmiany, czyli (1) liść (lp.) – liście (lm.) – listowie (zbiorowy) o znaczeniu ‘część rośliny’ oraz (2) list (lp.) – listy (lmn) w znaczeniu etymologicznie wtórnym – ‘korespondencja’. To rozdzielenie sensów omawianych słów nie objęło jednak zdrobnień, bo listek to ‘mały liść’, a liścik to ‘mały list’. Dodajmy ponadto, iż zadomowiony we współczesnej polszczyźnie wyraz listonosz powstały na bazie rzeczownika list jest obecny w naszym języku od XVIII wieku i stanowi kalkę niemieckiego Briefträger.
  muzykologia pyta - czyli zdania z testu

rebus znalazłam od rebo,1,rebare - powtarzać,
perdite - źle (więc doszłam do wniosku że coś jest na rzeczy),
vistus - pewnie źle przepisałam (na pewno) i znalazłam słowo visum - rzecz widziana, stąd to widzenie jakieś.


No właśnie tu leży pies pogrzebany.
Każde łacińskie słowo (jak i polskie) ma tylko określoną ilość form, które może przybierać, określone końcówki, z którymi może się łączyć jego temat.
Dlatego nie wystarczy sam słownik. Potrzebujesz też tabel z odmianami.
Ze słownika oprócz znaczenia (napisanego zwykłą czcionką) dowiesz się też, jakie są formy podstawowe słów (3 formy podstawowe czasownika, nominativus i genetivus rzeczownika). Z tych form podstawowych wyciągasz między innymi jeden ważny wniosek: do którego paradygmatu zalicza się dane słowo. (do której deklinacji rzeczownik i przymiotnik, do której koniugacji czasownik).
Jak ten wniosek wyciągniesz, to sprawdzasz w odpowiedniej tabeli, jakie końcówki może dane słowo przyjmować.
Gdybyś tak zrobiła, to byś zobaczyła bardzo łatwo, że NIGDY W ŻYCIU OD "REBO, REBARE" NIE MOŻNA UTWORZYĆ FORMY "REBUS".
Najpierw dlatego, że nie ma czasownika "Rebo, rebare". Jest "reboo, reboare". Następnie dlatego, że temat tego słowa jest "reboa-" (jedynie w 1 sg.ind.pr.act. jest on "skrócony" do rebo-; a gdyby nawet istniał czasownik "rebo 1", to jego temat byłby "reba-"); i wreszcie dlatego, ze nigdzie w odmianie czasowników nie ma końcówki -us. Jest -mus, ale nie -us.
Musisz zwracać uwagę na WSZYSTKIE LITERKI.

"Perdite - źle".
Łacińskie "perdite" zarówno jak polskie "źle" jest przysłówkiem. A skoro tak, to SIĘ NIE ODMIENIA. Najwyżej się stopniuje. A zatem od przysłówka "perdite" nigdy w życiu nie otrzymasz formy "perditis", ani nawet tej, którą przez pomyłkę przepisałaś "perdites".
Musisz najpierw poszukać sobie w tabelkach, jakie formy mogą się kończyć na -is. Następnie wykombinować, jakie są formy podstawowe (te, które podaje słownik). Jeśli na przykład znajdziesz w tabelce, że na -is kończy się dativus i ablativus pluralis 2 deklinacji. Na przykład "dominis" od "dominus", to analogicznie "odtwarzasz" nominativus od formy "perditis" i tej formy szukasz w słowniku.

To samo z "visum". Jak znajdziesz w tabelce paradygmat, według którego odmienia się "visum", to stwierdzisz, że
1. Tematem jest "vis-" i temat ten nigdy się nie zmienia. A więc nie może się nagle zrobić "vist-".
2. W tym paradygmacie nie występuje nigdy końcówka -us.
A zatem Twój pomysł, by od "visum" pochodziło jakieś "vistus" jest zupełnie chybiony.

Nauka łaciny polega na logicznym wyciąganiu wniosków z informacji zawartych w słowniku i tabelach gramatycznych.

Życzę powodzenia w zmaganiach!
  sprawdzenie krótkiej historyjki - pilne.. proszę o pomoc
To ja Ci wstępnie zaznaczę największe błędy. Spróbuj je poprawić i przyślij poprawioną wersję...

Marek Julii o zdarzeniu dziwnym opowiedział.
Marcus Iuliae ob factum mirum narrabat.

"opowiadać o" to albo "narrare DE + abl", albo "narrare + acc" (po prostu "opowiadać coś"). "Ob" jest tutaj błędem.
"zdarzenie" proponuję przetłumaczyć jako "res". Ten "factus" moim zdaniem jest nienaturalny...

W amfiteatrze na igrzyskach afrykańskich Androkles do walki z bestiami wprowadzony został.
In amphiteatro in spectabam africanas Androcles ad pugnam bestiarum introductus est.

"in spectabam" jest zupełnie źle. "Spectabam" to znaczy "oglądałem/łam". To jest czasownik, a więc żadną miarą nie może podlegać przyimkowi.
Może chodziło Ci o "spectaculum" - przedstawienie.
Ale "igrzyska" to po łacinie "ludi".
Od "Androcles" może być, ale ja bym dała "adductus", a nie "introductus".

Gdy lew pojawił się, zamiast zagryźć do człowieka podszedl.
Cum leo appariuset ad vicem(-"zamiast"?)(zagryźć?) ad hominem accesit.
Nie wiem, dlaczego po "cum" koniecznie chcesz dać coniunctivus. Moim zdaniem jest to zwyczajne "cum temporale" i wystaczy "cum apparuit".
"zamiast" - na pewno nie "in vicem". Nie w takim zdaniu. W średniowieczu owo "zamiast" przełożono by przez "pro"...
Ale ja bym dała najprościej: "nie zagryzł go (może być "non interficit/non necavit" - nie zabił), ale do niego podszedł". Tak by było - moim zdaniem - najlepiej.

Ów lew poznał Androklesa.
Ille leo noscitans Androcli.
"Noscitans" - źle. Po co Ci tu w ogóle participium? I to jeszcze od "noscito", które tu nie pasuje...
Po prostu "novit" i już.

Ten kiedyś zwierzęciu ranę otarł.
(Ten?)aliquando animalum vulnum detersit.
Ten to "is"
"Vulnum" - źle. Zrobiłaś bardzo typowy błąd, próbując UTWORZYĆ acc. od rzeczownika rodzaju nijakiego. Rana to po łacinie VULNUS, VULNERIS (słówko 3 deklinacji, rodzaj nijaki; a skoro nijaki, to acc. ma zawsze taki sam, jak nom.), a nie "vulnus, vulni"...
"animalum" też źle. Nie ma takiej formy w ogóle (podobnie jak nie ma formy "vulnum").
Potrzebujesz albo genetivu "rana kogo? - zwierzęcia", albo dativu "otarł komu? - zwierzęciu". czyli ANIMALIS albo ANIMALI.

Od tego dnia Androkles i lew w jednej jaskini zyli.
Ex eo die Androculus et leo in eaden spelunca vixerunt.
eadeM

Teraz czas na zapłate przyszedł.
Nunc tempus in mercedis venit. "in mercedis" na pewno źle. Zdanie by trzeba przerobić, jak sądzę, na coś w stylu "przyszedł czas, żeby się odwdzięczyć".

Zwierzę dobrą pamięc ma.
Animal bonam memoriam habet.

Co przyjażń znaczy..
Quid amicitia valet..
Tutaj ok...
  Trzeć vs. tarł
Spokrewniony jest też chyba wyraz cierń. Zrekonstruowałbym tutaj *tŕ̥nь (lub, jeśli wolisz, *tьrnь). Byłby to regularny rozwój sonantu bez przegłosu (bo przed miękką). Pewien związek może mieć też tarnina. Jest to niewątpliwie ciernisty krzew. Tutaj sonant zachował się tak jakby z przegłosem, choć chyba regularnie powstałoby ciernina.


Hm, na początku byłem sceptyczny, ale wygląda na to, że możesz mieć rację z tym pokrewieństwem ciernia. Ale jest to produkt derywacji praindoeuropejskiej, wątpię więc, żeby miało sens to roztrząsać, jeżeli chodzi nam tylko o tematy czasownika *terti w prasłowiańskim.

W każdym razie, pierwotną formą tego wyrazu, potwierdzoną przez inne słowiańskie, jest o-tematowy *tьrnъ, a polskie cierń (ze starop. cirzń, cirń z obniżeniem /i/ przed drżącą) wg słownika Brücknera jest derywacją wsteczną (wtórną liczbą pojedyńczą) z niegdyś rzeczownika zbiorowego ciernie (tak jak list > zbior. liście "listowie" > l.poj. liść). Inną dawną formą w polskim był regularny, typowy *tarn zachowany w nazwach miejscowości takich jak Tarnów, Tarnobrzeg. Od niego zapewne została utworzona tarnina w czasach, gdy przegłos był już nieaktywny.

Swoją drogą, ponoć cierń to kognat germańskich thorn, Dorn.

Ze sł. staronordyckiego Koeblera na indo-european.nl:


Proto-Germanic: *Þurna-, *Þurnaz

Etymology: germ. *Þurna-, *Þurnaz, st. M. (a), Dorn; vgl. idg. *ter- (3), *terǝ-, V., reiben, bohren, drehen, Pk 1071


Warto by też przeanalizować tarcie (*tŕ̥tьje?) i tarka.


Może ktoś przeanalizuje Tarcie jest zapewne utworzone analogicznie do imiesłowu tarty.


Wikisłownik podaje rdzeń praindoeuropejski *terH. Temat bezokolicznika *ter- byłby rozwojem stopnia e, a temat czasu przeszłego *tŕ̥- (lub *tьr) - rozwojem stopnia zerowego.


Ano.

Przydałoby się dowiedzieć, czy np. w SCS-ie było трѣлъ, мрѣлъ w perfectum.

(Znowu zamiast się uczyć czegoś na kolosa, zajmuję się cierniami i tarkami. Napiszesz ten szajs za mnie )
  Których Skilli i umiejętności unikać
Władania dają takie same bonusy, tylko że każde do innego rodzaju broni. Nie ma sensu wybierać władanie mieczem lub innego, u elfki na łuki. Pierścienie z Karisa i Egilla wystarczą jej (dzięki walce na dystans będzie mogła je zakładać).
Właśnie te przedmioty uniwersalne zostały zrobione specjalnie pod te skille, bo nikt nie brał ich (tych skilli ).

[ Komentarz dodany przez: Cassidy: 2007-06-08, 13:58 ]
No i znowu mnie wyprzedziłeś.

[ Komentarz dodany przez: Raen: 2007-06-08, 14:03 ]
Ino się nie zabijcie
"- Nie mówi się ino.
- Ino jak?
- Ino tylko"

Uwielbiam język polski

[ Komentarz dodany przez: Cassidy: 2007-06-08, 14:10 ]
Tak tak Iwonko..

Ups... kolorek

[ Komentarz dodany przez: Raen: 2007-06-08, 14:13 ]
A "ić" Ty partykuło

[ Komentarz dodany przez: Cassidy: 2007-06-08, 14:15 ]
Nie nie...

nie-
1. «pierwszy człon przymiotników złożonych oznaczający zaprzeczenie lub znaczne albo małe nasilenie danej cechy, np. nieczytelny; niesłodki»
2. «pierwszy człon przymiotników złożonych pochodzących od czasowników, oznaczający niemożliwość realizacji tego, co oznacza podstawowy czasownik, np. niezniszczalny»
3. «pierwszy człon imiesłowów przymiotnikowych odnoszących się do jakiejś stałej cechy, właściwości lub nazywających jej nosicieli, np. nietłukący, niepocieszony»
4. «pierwszy człon rzeczowników złożonych, oznaczający brak lub przeciwstawność tego, co oznacza rzeczownik podstawowy, np. nieład, niechrześcijanin»
5. «pierwszy człon rzeczowników złożonych stanowiących nazwę wykonawców czynności lub nosicieli cech, np. nierób, niemowa»
6. «pierwszy człon rzeczowników odsłownych na -nie, -cie, oznaczający ich zaprzeczenie, np. nielubienie, nieprzybycie»
7. «pierwszy człon przysłówków utworzonych od zaprzeczonych przymiotników, np. niedobrze, albo od imiesłowów czynnych lub biernych, np. nieintersesująco, niewyszukanie»
8. «pierwszy człon zaimków i liczebników mających zupełnie inne znaczenie z przeczeniem nie i bez przeczenia, np. nieco, niejeden»
9. «pierwszy człon czasowników pochodnych od podstaw dziś nieużywanych lub rzadkich, np. niedomagać»
10. «pierwszy człon wyrazów utworzonych za pomocą różnych sufiksów od połączeń nie- z innymi wyrazami lub od wyrazów podstawowych mających nie- w swoim składzie słowotwórczym, np. niemowlęcy, nieśmiertelnik»
  Zmiecać z powierzchni ziemi
<prymas_mode> a nie zmiatajaca? </prymas_mode>


Według słownika języka polskiego istnieje rzeczownik "zmiecenie", więc czasownik utworzyłem jak najbardziej poprawnie.
  [Mag] Banisher
@NoOne
Nie karm Macka Tomciem, bo ja już za Tomcia przepraszałem. Szydzenie nie jest naszym celem.

Masz oczywiście rację - specyfika angielskiego (wyżej wzmiankowana przeze mnie modularność) jest taka, że żadnym problemem jest wzięcie rdzenia dowolnego czasownika i praktycznie dowolnego rzeczownika (sic!) "X" i dolepienie doń suffixu -er, czyniąc zeń "a do- / maker of X". Przykłady można mnożyć ad infinitum, czasami tak utworzone słowa pozbawione są jeszcze znaczeń, mogą być neologizmami, albo poszerzać o wykonawstwo czynności pole znaczeniowe rdzenia z jakiego zostały utworzone.

Odnośnie -iciel / -yciel - nie powiem ci, bo należałoby zacząć lecieć po słowniku i sprawdzać jeden za drugim. Są nawet w miejscach, w których instynktownie nie sprawdzasz, bo rdzeń nie jest często używany. W tym kontekście "nauczyciel" może być pewnym zaskoczeniem dla synaps - przecież uczy, a nie naucza (przesunęło tu nam się zresztą pole znaczeniowe z nauczać - teraz głównie "wykładać prawdy objawione" - na niegdyś wyłącznie zwrotne i pasywne "uczyć (się)", czyniąc z niego (nomen omen) "uczyć" i w konsekwencji "być uczonym". Dobra, jestem zboczony, ale lubię takie smaczki, pardon za offa ))

Na pewno nie jest tak, że obie formy zawsze są akceptowalne, a jedna jest tylko archaizmem albo ma niewłaściwy wydźwięk. Sporo po prostu nie tworzy takiej formy i jest ona niepoprawna.

W willworkera jestem w stanie uwierzyć, ale ciekaw jestem, zwłaszcza słownikowej definicji, mogłoby nam pomóc.

@Kuba
Wiedziałem, że fonetyka z fonologią, jędze wredne, też w tym maczały paluchy, ale że jestem z tych idiotycznych IMO przedmiotów noga, to nie pyszczyłem. Dzięki za wtręt

A opozycja jest fajna, mogłaby wejść do przekładu IMO.
  enklawa

| ciężkie, semantycznie za ogólne. Może warto poszukać jakiegoś konkretu.

Nie zgodzę się. Po prostu "próbowałam zabić strach" byłoby - w odniesieniu
do dziecięcych wspomnień, tak subtelnie oddanych - zbyt ciężkie właśnie
(gatunkowo). Dzieci śpiewają, aby dodać sobie otuchy i to jest dla mnie jak
najbardziej konkretne.


Taskar, tylko że ja nie zaproponowałem zmiany "próbowałam zaśpiewać strach" na
"próbowałam zabić strach". I w rzeczy samej nie o czasownik tu chodzi, a o
rzeczownik właśnie. "Strach" bardzo ogólnie nazywa całą gamę uczuć. Od reakcji
na zwykłe uuuu poczynając do np. bardzo złożonych i długotrwałych stanów
psychicznych. W tzw. komunikacji codziennej posługujemy się często - najczęściej
dla wygody - jednym słowem na wszystko. Ale od poezji oczekuję zdecydowanie
więcej. Nie upieram się jednak przy zmianie. Decyzja zawsze należy do Autora.
Zwróciłem tylko uwagę na miejsce, które w mojej opinii można by przeredagować.

Ociężałość wynika z całkiem niepotrzebnej, nie tylko wg mnie, figury
pozostawiania "śmiecia" na końcu wersu(-ów). Ale o tym już było na grupie,
więc nie będę się powtarzał.
[...]
gnałam na północ skulona w brzuchu syreny i bałam się
że wypluje mnie wprost w otwartą gardziel morza.
po cichu liczyłam kapliczki oraz że odpust będzie zupełny.
zamykałam oczy żeby zniknąć i próbowałam zaśpiewać strach.

deszcz wcale nie lał codziennie. ojciec unosił się znad ikony


No widzisz. A moim zdaniem pozostawienie "deszczu" w ostatnim wersie I strofy
ratuje nieco całą sprawę. Wersyfikacja, jej sposób, wprowadza do wiersza
dodatkowe napięcia semantyczne. O co chodzi? Otóż liczy się nie tylko słowo
(znaczenie), ale także jego pozycja w wersie, strofie czy całym utworze. Gdy
prześledzimy rozkład napięcia semantycznego w wierszu to zobaczymy, że słowa
występujące np. na końcu wersu, strofy, w tytule lub w poincie są niejako
mocniej przyciśnięte. Gdyby więc zostawić strach na końcu strofy, tak jak
proponujesz, całego złożenia metaforycznego "próbowałam zaśpiewać strach" mógłby
wiersz nie udźwignąć.

| 2. W 1 wersie III strofy "letrasetem".  Moja
| teściowa jest grafikiem. Na dodatek  przez kilka lat przemieszkiwałem w
jej
| pracowni jeszcze jako kawaler zewsząd niemalże otoczony półkami, na
których
| piętrzyły się zestawy różnokolorowych, samoprzylepnych liter.

Moja przyjaciółka wygrała swego czasu konkurs wierszem pt. "Entropia".
[...] Pomijając fakt, że
zrozumienie pojęcia entropii (jeśli nie czyta się science-fiction) jest
faktycznie prawie niemożliwe - ale dlatego przecież jesteśmy poetami, by
CZUĆ przede wszystkim, nie ROZUMIEĆ. Więc ja "czuję" ten letraset, ale nie
wyklucza to chęci zrozumienia.


Jesteśmy z innych szkół. U mnie warunkiem koniecznym "czucia" jest
"zrozumienie". Dobry poeta posługując się słowem wykorzystuje go w pełni: jego
grafikę, fonetykę i semantykę. Nie mogę więc w pełni obcować z wierszem, kiedy
pozbawiam się jednego z elementów oddziaływania. A tylko pełnia daje mi
możliwość "czucia".

Proszę, konkurs: kto poda definicję letrasetu
(encyklopedyczną). Co to jest? Bo wspomnieniowe wyjaśnienia Telika dały
zaledwie obraz, czego dotyczy, a nie: czym jest.


Może nie encyklopedyczna, ale ot taka zwykła. Letraset to inaczej komplet liter,
cyfr, znaków przestankowych, znaków specjalnych, często samoprzylepnych,
sprzedawanych w zestawach, których cechą charakterystyczną jest krój i wielkość.

Taskar


Pozdrawiam, Telik.

  mejlować, keszuję, zasejwuj niusy...
Witam,

W nawiązaniu do innego artykułu na tej grupie (wątek pod tytułem "e-mail"),
ciekaw jestem Waszej opinii na temat stopnia polonizacji terminów
angielskich.

Już od wielu lat dyskusja taka toczyła się na łamach prasy (pamiętam świetny
cykl artykułów pt. "Terminator terminologiczny" w dawnym miesięczniku
"Komputer").

W najnowszych wydaniach słownika języka polskiego można odnaleźć m.in.
"interfejs" (pisownia spolszczona), ale też joystick (a nie dżojstik).

Tradycja języka polskiego wskazuje, że w przypadku włączenia wyrazu obcego
do naszej mowy ojczystej istnieją dwie tendencje:

1. Pełne spolszczenie pisowni następuje najczęściej w przypadkach, gdy wyraz
czy wyrażenie odmienia się i może tworzyć formy pochodne (faksować,
skanować), albo też pisownia oryginalna nastręcza kłopoty ze względu na
"trudną" fleksję (interface'em, interface'u itd.). Również liczne przykłady
z języka francuskiego (żargon, metrampaż) czy niemieckiego (rusztowanie).

2. Zachowanie pisowni oryginalnej następuje zwykle, gdy wyraz czy wyrażenie
jest nieodmienne (np. dejá vu, á propos, exposé).

Bardzo znamienny jest przypadek słowa faks. Pisownia z "x" jest dopuszczalna
w mianowniku, ale w innych przypadkach czy w formach pochodnych, dozwolona
jest tylko forma z "ks". A więc można pisać fax lub faks, jednak formy
faxować, faxem są już niepoprawne (lepiej: faksować, faksem).

Wydaje mi się, że podobny los powinien spotkać słowo "e-mail" czy też
"mail". W formie mianownikowej (a nawet w formach deklinacyjnych) jestem za
pozostawieniem pisowni oryginalnej -- oczywiście bez apostrofu.

Jednak czasownik "mejlować" wydaje mi się dużo bardziej uzasadniony niż
sztuczny i obco wyglądający "mailować". Szczególnie, że zatraca się tu
różnica między członem angielskim i polskim, przez co nietrudno o wymowę
"ma-i-lować".

Samo istnienie rzeczownika "e-mail" i czasownika "mejlować" wydaje mi się
nieodzowne (na wzór fax/faksować). Nie da się go bowiem oddać polskimi
słowami. E-mail to bowiem zarówno poczta elektroniczna (jako system), jak
też i wiadomość poczty elektronicznej. Podobnie fax/faks to zarówno

Poza tym "poczta elektroniczna" jest za długa, a tworzenie neologizmów typu
"pocztel" ;) jest idiotyczne.

W ogóle jestem za polonizowaniem pisowni czasowników stosowanych w mowie
potocznej, w rodzaju wspomnianych "keszuję" czy "sejwuję". Trzeba tu jednać
zaznaczyć wyraźną granicę.

Słowo "sejwować" może być "bezstratnie" zastąpione polskim "zapisywać", a co
za tym idzie, jest zbędne. W przypadku słowa "keszować" (pochodzącego rzecz
jasna od rzeczownika "cache") jest inaczej. Nie ma bowiem prostego
odpowiednika w języku polskim.

Dr Jakub Tatarkiewicz przetłumaczył kiedyś w polskiej wersji systemu MacOS
"cache" jako "nisza" (tłumacząc sie potem szczupłością miejsca), przez co
stał się powodem do kpinek. "Pamięć podręczna" jest może i zrozumiałe, ale
nie da się utworzyć od tego formy "zapamiętywać podręcznie"...

A zatem: e-mail, cache, mejlować, keszować. co Wy na to?

Pozdrawiam,

   FONT.ORG      <http://www.font.org/

  homo sentimentalis?

Katarzyna:

| Droga grupo: jest homo faber, homo ludens. I dobrze. Ale jak by po
lacinie
| okreslic uczuciowca -takiego co chodzi i sie roztkliwia, odwiedza stare
| miejsca, wzrusza sie natura (troche jak Karpinski czyli spiewak
Justyny)?
| Zaciekawiona Marta
| dzien dobry , Marto !
| Urocze jest to polaczenie slow , lecz niestety nie po lacinie !
| slowa "sentimentalis" nie ma w lacinie ! To twor laczacy
| francuskie "sentimental" z koncowka lacinska -is !
| Jesli chcesz utworzyc po lacinie swojego uczuciowca proponuje wzjasc
| czasownik "sentio 4 sensi, sensum "-ozn. czuc ,spostrzegac ,odczuwac
| bolesnie, (duchowo)zauwazyc, zrozumiec ;etc i wg lacinskich prawidel
utworzyc

| participium praesentis activi "sentiens "!!!!
| powstanie : homo sentiens co jest forma prawidlowa , bogata w znaczenia !
| i uzywana przez filologow klasycznych !
| Wybacz mi ,ze nie uzywam polskich znakow diakrytycznych , ale niestety
nie
| mam ich w mojej klawiaturze .
| pozdrawiam ! katarzyna

Wedlug mnie sentire ma troche inny odcien znaczeniowy,
nie zaproponowalam tego imiesłowu calkiem swiadomie.
W chyba najlepszym w sieci slowniku lac.-ang. zadne
ze znaczen "sentire" mi do podanego przez Marte znaczenia
nie pasuje (podaje ten slownik jako wspolne miejsce,
do ktorego wszyscy mozemy zajrzec i ewwntuaklnie mnie
sprostowac). Adres (trzeba te wiersze skleic):
http://www.perseus.tufts.edu/cgi-bin/ptext?doc=Perseus%3Atext%
3A1999.04.0059%
3Aentry%3D%2343680
W papierowych znaczenia sa podobne, chociaz jest
mniej objetosciowo.

W klasycznej przymiotnika "sentimentalis" rzeczywiście
nie ma, tak samo jak nie znalazloby sie chyba słowa

multiplicanda praeter necessitatem :) )
Przed wyslaniem poprzedniej odpowiedzi Marcie zajrzalam
tez do słownikow laciny sredniowiecznej i w jednym z nich
(juz nie pamietam, w ktorym) znalazlam pasujacy tu rzeczownik,
zdaje sie ze "sentimentalitas" (nie moge sprawdzic, jestem
teraz poza domem), jako uczuciowosc, wrazliwosc, cos w tym
rodzaju.
A to, ze z laciny sredniowiecznej, chyba nie szkodzi, wszak
dyskutowane tutaj slowo zostalo utworzone przez Marte jeszcze
pozniej;)

Jesli to rzeczywiscie  bylo sentimentalitas, to senitmentalis
utworzone prawidlowo, jak fragilitas i fragilis (chociaz
slowotworczo pewnie odwrotnie).
Pisze moze chaotycznie, ale w pracy i chce jak najszybciej
wyslac.
Co do polskich znakow, akurat na tej grupie nie uzywam ich
rozmyslnie.
Pozdrawiam bratnia dusze :-)

penna

dobry wieczor ,penno!


Doktor Mantke z wydz. filologii klasycznej na Uniwersytecie
Wroclawskim ,zajmujacy sie gramatyka i stylistyka jez. lacinskiego ,zawsze
powtarza , ze kazda nawet najbardziej nieprawidlowa forme wymyslona przez
studentow mozna obronic zagladajac do historycznej gramatyki jez. lac.
Najlepszy zas dowod pomieszania form  znajdujemy wlasnie w lacinie
sredniowiecznej!
Przyczyna jest wymieszanie kulturowo-jezykowe tego okresu.(W okresie galo-
romanskim jezyk lacinski miesza sie z jez. celtyjskim ). Wiele "zlego "robia
takze niedouczeni skrybi przepisujacy w klasztorach rekopisy.
Dlatego wiekszosc filologow klasycznych tworzac nowe wyrazy ucieka sie do
slownictwa z okresu zlotaj laciny .Stad np.socius ordinarius et honorarius ,
tj.czlonek zwyczajny i honorowy ( zwrot nie uzywany przez starozytnych!)
W tworzeniu nowych wyrazow ucieka sie takze do jezyka nowogreckiego np.
utworzona po lac. czekolada to socolata ,ae
Natomiast czasownik sentio 4 sensi sensum ma bardzo bogate znaczenie i byl
bardzo czasto uzywany przez Rzymian
( Odsylam do czterotomowego slownika J.Plezi) Obok "materialnego"znaczenia
odwoluje sie do duchowych odczuc .Do postrzegania
obrazow ,przemyslen ,rozwazan i wspomnien ,nawet o zabarwieniu bolesnym.
To od niego pochodzi francuskie :un sentiment i le sentimentalisme ; stad
polski sentymentalizm !
Forma participium praes. act. jest forma uzywana bardzo czesto w lacinie (w
przeciwienstwie do jez. polskiego , ktory nie lubi imieslowow )porownajmy
slynne homo sapiens !
Milo mi dyskutowac z toba na ten temat ! Odwiedzilam te strone po raz
pierwszy i z przyjemnym zdumieniem zwrocilam uwage na to ,ze ktos jeszcze
zajmuje sie lacina , w tym zwariowanym swiecie techniki  !
Pozdrawiam serdecznie ! Katarzyna

  Ten piszczel czy ta piszczel? Kupuję pięć... mlek?

Baaaa, nie tylko słyszałem, ale sam tak czasami mówiłem a potem tachałem te
pięć mlek w torbie do domu.

| Przyklad jest zly, bo 'chleb' znaczy tez tyle co 'bochenek'.

A to dlaczego? Skąd to rozróżnienie, że chleb to nie tylko gąbczasta
substancja węglowodanowo-białkowa ale też i porcja tejże substancji,
natomiast mleko to tylko płyn? Kto to zadekretował?


Nikt nie zadekretowal. W wyniku rozwoju jezyka uksztaltowalo sie takie,
a nie inne znaczenie slow 'chleb' i 'mleko'. Rownie dobrze mozesz pytac,
kto zadekretowal, ze trupa nazywamy nieboszczykiem, a opad deszczem,
uznac to za nielogiczne, bo przeciez z nieba leci nieboszczyk, a na desce
lezy deszczyk i tak wlasnie mowic, az w pewnym momencie przestaniesz
byc rozumiany przez swoich rodakow.

Ponadto chleb jako substancja wystepuje jednak w formie osobnych
egzemplarzy (bochenkow) bez pomocy dodatkowych elementow
(opakowan). Mleka w ten sposob nie podzielisz.

| Slyszales, zeby ktos prosil o dwa cukry czy piec ryzow?

Wcale nie miałbym nic przeciwko, gdyby z kontekstu jasno wynikało że to dwa
opakowania.


Skoro mowisz 'piec mlek'...

Zanim uderzysz w tony ironiczno-sarkastyczne


Juz uderzylem.

"angielsko-podobny", a nie angielski.


Przeczytalem uwaznie. Zeby mowic 'angielsko-podobnym', trzeba
najpierw zetknac sie z angielskim, a smiem twierdzic, ze jesli nawet
lud sie z tym jezykiem styka, to i tak nie odroznia go od tureckiego.

Czy zjadłbyś (założmy, że jesteś na tyle głodny iż względy smakowe są
nieistotne) - hot doga (3 sylaby, 7 głosek) czy parówkę w bułce (5 sylab,
13
głosek)?


Ze wzgledu na obce j. polskiemu zestawienie spolglosek 't-d'
parowke w bulce.

Ponieważ jestem uparty, więc powtórzę najjaśniej jak mogę: Zalew zapożyczeń
związany jest w dużej mierze z nieelastycznością polszczyzny.


Gdyby ta teoria byla prawdziwa,  to np. znacznie elastyczniejszy niemiecki
nie wchlanialby anglicyzmow jak wysuszona gabka wode.

Długie formy
opisowe są nieekonomiczne w użyciu i dlatego skazane na przegraną. Metodą
obrony może być rozszerzanie zakresu znaczeniowego słow i zwrotów będących
już w użyciu.


Rozszerzenie zakresu znaczeniowego a utworzenie liczby mnogiej (lub
pojedynczej) dla rzeczownika, ktory przez dana liczbe sie nie odmienia,
to dwie rozne sprawy.

Pełna oburzenia reakcja na pięć mlek i obrona niepoliczalnego statusu mleka
na podstawie li tylko czterech literek blmn arbitralnie wpisanych przez
paru
profesorów do słownika jest doskonałym przykładem konserwatyzmu językowego,
który odnosi skutki przeciwne do zamierzonych.


Mylisz skutek z przyczyna. Te cztery literki zostaly tam zapisane, zeby
oddac rzeczywistosc jezykowa, a nie zeby ja stworzyc. Mozesz oczywiscie
nie uznawac autorytetu slownika, nie ogladac sie na zasady jezyka
polskiego, tylko mowic po swojemu, za jedyne kryterium przyjmujac
komunikatywnosc. Poki jestem rozumiany, jest dobrze. Postawa wcale
czesta, np. panowie i panie u mnie pod oknem posluguja sie trzema
wyrazami i bynajmniej nie maja klopotow z komunikacja.

Poza tym skoro nie chcesz stosowac sie do 'arbitralnych' zapisow
slownika, to po co w ogole odmieniles rzeczownik 'mleko'? Przeciez
prosciej powiedziec 'prosze piec mleko', zamiast zastanawiac sie
jak to  bedzie w dopelniaczu l.mn. Dlaczego nie mowic 'ja kupic piec
mleko'. Z jakiego tytulu odmieniac czasowniki i rzeczowniki? Bo ktos
to 'arbitralnie' zapisal w slowniku? Anglicy nie odmieniaja i zyja.

Paweł

  parafraza słowotwórcza
Adam:

Parafrazą "biegacza" jest "ten, który biega". To akurat łatwo
wyrazić.  Gorzej z "biegiem" - "bieg" też w prostej linii pochodzi
od "biegać", podobnie jak "biegacz" czy "bieganie". Wyrazem bazowym
we wszystkich tych przypadkach (podstawą słowotwórczą) jest jeden i
ten sam czasownik, różne są natomiast formanty.


To ja ciągle nie rozumiem, co to jest ta parafraza.  Maria
powiedizała, że parafrazą słowa ,,podziw'' jest ,,podziwiać''.  Ja
zapytałem, czy również parafrazą słowa ,,bieg'' jest ,,biegać'' i nie
dostałem odpowiedzi wprost, więc widać coś tu jest nie tak jak myślę.

Adam:

Zauważ, że wyraz pochodny od "biegać" można utworzyć odrzucając
końcówkę fleksyjną i dodając formant zerowy ("bieg-0"), jak też za
pomocą przyrostka ("biega-nie") i w obu przypadkach otrzymać nazwę
czynności, z tym, że w pierwszym przypadku dojdą też dodatkowe
znaczenia ("bieg" w skrzyni biegów, bieg jałowy).


No, ale z podziwem jest tak samo.  Z ,,podziwiać'' można zrobić
,,podziwianie'', ale ,,podziw'' ma dodatkowe znaczenia (np. daje się
wzbudzić a ,,podziwianie'' się nie daje).  Więc co jest z biegiem
gorzej?

Adam:

Parafraza nie jest przekształceniem wyrazu. Jest jego omówieniem czy
opisaniem, w taki sposób, by wskazać znaczeniowy związek z podstawą
słowotwórczą


Masz ci los.  Chodzi tylko o znaczenie?  Czy w takim razie parafrazą
rzeczownika ,,cześć'' jest czasownik ,,szanować'' czy czasownik
,,poważać''?

Adam:

W naszym podziwianym przykładzie recepta Marii jest merytorycznie
dobra, bo z góry już wiemy (po analizie całej serii podobnych
przykładów i na zasadzie analogii), że "podziw" powstał z
czasownika, któremu urwano końcówkę a dziurę załatano zerową
protezą. Wystarczy odwrócić czynności, żeby dotrzeć do wyrazu
bazowego ("podziwiać").


Żeby zrozumieć, czy recepta była dobra, muszę wiedzieć, jaką chorobę
zamierzamy nią leczyć.  A więc chodzi o dojście do wyrazu bazowego,
czy tak?  Parafraza jakiegoś słowa to wyraz bazowy, od którego ono
pochodzi?  Czy może omówienie wskazujące związek znaczeniowy (jak
mówiłeś wcześniej)?

Adam:

Uważam więc, że nie da się (przynajmniej ja nie umiem) sformułować
dokładnej parafrazy słowotwórczej "podziwu". Chyba że coś w stylu:
"podziw" - "stan emocjonalny kogoś, kto podziwia".


W kontekście ,,otacza go podziw'' albo ,,wzbudza podziw'' nie idzie o
stan emocjonalny tylko o zjawisko społeczne.

Czyli więc np. ,,bieg'' == ,,czynność wykonywana przez kogoś, kto
biegnie''; trochę jakby masło maślane z tą czynnością.  A ,,zwierz''
== ,,ktoś, kto się zwierza''; coś chyba pomyliłem...

Aha, jeszcze tak dla dodania sobie odwagi sprawdziłem.  Waszego
znaczenia słowa ,,parafraza'' nie ma ani w słowniku języka polskiego
PWN http://sjp.pwn.pl/ , ani w słowniku wyrazów obcych PWN
http://swo.pwn.pl/ , ani w słowniku wyrazów obcych Kopalińskiego
http://www.slownik-online.pl/ .  Oczywiście są tam zwykłe znaczenia
tego słowa.

 - Stefan

  Markow, Pareto - pytanie na temat języka
Witajcie,
Jeszcze raz moj znajomy polonsta postara sie rozwiac watpliwosci

"
Motto:
Towar pomacany należy do macanta!

Witam wszystkich,
postaram się wszystko jeszcze raz wyjaśnić.
1. O ile się zorientowałem, problemem było utworzenie przymiotnika od
nazwiska Markow, a nie końcówka dzierżawcza w tymże. Oczywiście, że Markow
to po rosyjsku 'należący do Marka', ale was - chyba - interesował problem
'należący do Markowa; wymyślony przez Markowa'. A wtedy Markow nie ma żadnej
końcówki (lub raczej jak mówią językoznawcy - ma końcówkę zerową).
a) ową relację przynależności ('należący do Markowa') można stworzyć na trzy
sposoby:
    I. procesy Markow-a
    II. procesy Markow-owskie
    III. procesy Markow-owe

ja więc szukałem analogii z Goleniowem. Czy znajomy byłby
skłonny wyjaśnić dlaczego szukanie takiej analogii jest nie na
miejscu, zwłaszcza w świetle udzielonej przez niego samego rady?
*
Goleniów to zły przykład, bo analogii należy szukać w tej samej klasie
rzeczowników - czyli w nazwiskach! A zatem Mickiewicz - Mickiewicz-owski,
Grześków - Grześków-owski i tyle.
c) sprawa szyku:
jeżeli "procesy Markowa" to termin taki, jak np. prawo Ohma to po prostu nie
należy zmieniać tak utrwalonej formuły na prowo Ohmowskie. Można natomiast

(albo: duże znaczenie miało prawo Ohma)

[Jakoś nie słyszałem o roku kochanowskiowskim czy
slowackiowskim (jak zresztą i o kochanowskiskim czy slowackiskim).
Reguly musza wiec być szersze, a być może w pewnych wypadkach
takiego tworzenia po prostu nie ma. Wobec tego może jednak
niekoniecznie "Markowowskie"? Nie pomijałbym takze milczeniem
slow typu chlopski, panski, rycerski, papieski itp. To wprawdzie nie
od nazwisk, ale odnosi sie do ludzi.]
*
To prawda - skoro nazwisko formalnie jest przymiotnikiem to nie musimy
tworzyć nowego przymiotnika (czyli rok Kochanowskiego)
e) o Niemnie i Niemenie:
to też prawda: jeżeli nazwisko brzmi jak rzeczownik pospolity (np. ksiądz i
Adam Ksiądz) lub inna nazwa własna to zostawiamy (najczęściej) takie
nazwisko w niezmienionej formie, choć je odmieniamy. Czyli: nie ma Adama
Ksiądza (nie: Księdza), Adamowi Ksiądzowi (nie: Ksiądzu, Księdzu).

3. W sprawie Parata, choć to nie do mnie:

Europejskie i anglo-amerykańskie nazwiska na o należy odmieniać (więc np.
wywiad z Paratem). Można odmianę pominąć w 2 przypadkach:
a) mamy przed nim odmienione imię lub rzeczownik (np. wywiad z panem Paroto
lub Panem Paratem - to gorsze)
b) kiedy nazwisko jest krótkie i dziwne fonetycznie (dla przeciętnego
polskiego ucha), np. rozmowa z Umbertem Eco.
4. Jeszcze o przekonywujący:
cały naród to żaden argument. Jeżeli naród będzie mówił poszłem to
zatwierdzić? A jak powiemy On co zrobił? Poszł?:-)
przekonywujący to po prostu brutalne i alogiczne skrzyżowanie dwóch form
(tak jak np. - proszę wybaczyć - skrzyżowanie pomidora i ogórka). Mamy dwa
czasowniki: przekonać - przekonuj-ę, przekonuj-esz... i przekonuj-ący oraz
czasownik przekonywać - przekonywam (starsze) lub przekonuję....
przekonywają (lub przekonują) przekonywający. Są tylko dwie możliwości:
przekonujący lub przekonywający (ta ostatnia jest tak przestarzała, że
lepiej o niej zapomnieć). Pozostaje tylko przekonujący (lub pomidogórek
:-) ).

Tyle

PS
nie miałem zamiaru się u Was panoszyć
zawszę jestem otwarty na pytania i prośby

Golem"

 



Rzeczowe aktywa trwałe
Rzeczowy majątek trwały
Rzeczowniki Czasowniki Przymiotniki
Rzeszów Nasz Sklep
rzeszow nadzor budowlany
rynkiem a civil
rysunek dla dzieci
rysunku dla dzieci
Ryszard Andrzej Ostrowski
rzeka w Polsce
rynek produktów ekologicznych
Rycerz na tle zamku
rysować 5 lat
Ryzyko w finansowaniu działalności inwestycyjnej metodą project finance
Rząd Janusza Jędrzejewicza
  • kosmetyki avon na pomoc ulv i podopiecznym 90
  • prawo zaoczne us zajecia
  • player with all codecs
  • numer 740
  • najdroBFsze fajki